Blog
8 listopada 2015

Wyjazd na DELFINKI – Alanya 2015 (cz.3) :*

07.-21.10.2015. Hej kochani :*
Muszę Wam w końcu pokazać, opisać o delfinkach, prawda? 😉
A jest tego trochę, więc nie wiem czy uda mi się wszystko za jednym zamachem 😀
Co Wam powiem, ale delfinki to są piękne i mądre zwierzątka 🙂
To już nawet nie wspomnę, że kochają ludzi, są cierpliwe i czułe 😉
Normalnie KOGOŚ mi przypominają 😉
Wiecie, jak to Wam wcześniej pisałem, ja to byłem grzeczny, jak nie najgrzeczniejszy 😉 , ale widziałem i słyszałem jak obok koledzy i koleżanki dość głośno reagowały na terapii, a delfinki cierpliwie czekały i przekonywały ich do siebie 😉
Od czego by tu zacząć 🙂
Ja na turnusie to mogłem z delfinkami pobawić się, poznawać ich skórę, nosek, płetwy, haaaa nawet ząbki 😉
Mogłem popluskać się, tulić i buziaki słodkie dawać 😀
To wszystko z pomocą mojej kochanej cioci Kasi 😉
Tak, tak, ma tak samo na imię jak moja mamusia 😀 😉
Ciocia Kasia była zawsze obok, pomagała mi dotykać delfinka, odpluskać mu wodą, gdy on mnie opluskał 😀
Pomagała karmić delfinka taką specjalną rybką 😉
Mówiła do mnie, uspokajała gdy denerwowałem się nową sytuacją, bo czasami tak mam 😉
Wiedziała jak to robić, wiedziała jak utulić, żebym jak najwięcej skorzystał z czasu delfinkowego 😉
Pomagała, bo wiedziała, ża sam tego nie ogarnę, bo przecież nie potrafię 😉
Kocham tą moją ciocię 😉 :*
Mam nadzieję, że choć trochę była ze mnie dumna, bo z terapii na terapię wiedziałem o co w tym wszystkim chodzi 😀
No i wyobraźcie sobie, że mogłem też popływać z delfinkami, na ich brzuszku 😉
Rzecz jasna z pomocą cioci 😀
Tyle się dzieje wokoło jak się płynie, bo pod pleckami delfinek, przede mną ciocia, a wszędzie indziej woda, która faluje, pluska i co tam jeszcze inne 😉
Ale ja tam nie protestowałem, podobało mi się 😀
Pewnie część z Was wie, że delfinki mają takie cosik w sobie, z powodu którego właśnie takie dzieciaki jak ja robią wszystko, żeby spotkać się z nimi 🙂
Mają taki specjalny dar, sonarki, takie ultradźwięki które przesyłają do zniszczonej główki, a u mnie to jak znalazł 😉
Te ultradźwięki pomagają dzieciakom dojść im do zdrowia, nawet w jak najmniejszym stopniu 😉
Bo wiecie, cieszą nawet te takie mini kroczki 😉
To się jakoś nazywa… MAŁE SZCZĘŚCIA 😉
Aaaa a nie pisałem Wam, że zawsze na ostatniej sesji , na ostatnie 10 minut do wody wchodzą rodzice 😀
Moja mamusia i tatuś też byli 😉
Założyli pływackie stroje i dołączyli do nas 😉
I też nie bali się dać buziaka, utulić i popływać z delfinkiem 😉
Chyba mam to po nich 😀 😀 😀
No i co było też superaśne, za każdym razem, na zakończenie terapii delfinki robiły „papa”, skakały wysoooko do góry 🙂
Mówię Wam one tak potrafią 😉
Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was 😉
To chyba była najdłuższa część powieści, bo najważniejsza 😉
A wiem, czuję, że muszę podzielić się z Wami tym wszystkim, bo dzięki większości z Was mogłem znowu pojechać do delfinków, i powalczyć o moje zdrówko 😉
Dziękuję :*
Jeszcze trochę opowiem Wam o moim wyjeździe, bo były jeszcze inne fajne przygody 😉
Ale to potem… cierpliwości 😀
Rozpisałem się 😀
Ściskam Was wszystkich :*
Buuuzia :*
Tuli licko w licko :*
No i wiecie :*

4 Odpowiedzi

4 Komentarze dla tego postu

  • Super Dawidku.Możesz częściej jak to mówisz „zanudzać” takimi opowieściami.Kochamy Cię za to.

    Domańska3 lata ago Odpowiedz
  • DAWIDKU SLICZNE FOTKI TAK PIEKNIE NAM TO OPISAŁES – JESTEM BARDZO SZCZESLIWA CZYTAJAC I OGLADAJAC TWOJA TERAPIE Z DELFINKAMI,KOCHANIE TAK BARDZO CHCE ZEBY CI POMOGŁY TE TERAPIE PA PA KOCHAM CIE

    BABCIA3 lata ago Odpowiedz
  • Super relacja…Brawo dla Dawidka i Rodziców…trzymam kciuki za chociaż drobny kroczek do przodu po takiej super terapii delfinkowej 😉

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz
  • Kochany Dawidku życzę ci jak najwięcej tych maleńkich kroczków ale i tych wielkich też.Kochanych rodziców masz życzę im jak najwięcej zdrowia,siły oraz miłości

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz

Archiwa

Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Left
Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Right

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress