Blog
4 listopada 2015

Wyjazd na DELFINKI – Alanya 2015 (cz.1) :*

07.-21.10.2015. Hej kochani :*
Czas najwyższy rozpocząć kolejną powieść delfinkową 🙂
Przez moją choróbkę, wirusa, który się gdzieś tam pod koniec turnusu przyczepił, ciężko było nam ogarnąć wszystkie zdjęcia, poukładać wszystko pokolei, no i wszystko to posklejać , a o tulaskach oczywistych, niezbędnych już nawet nie mówię 😉
Postaram się jak zwykle opowiedzieć w kilku częściach, no bo nie da się inaczej, a mam Wam tyyyle do pokazania 😀
Zgadnijcie gdzie moja przygoda zaczęła się? 😉
Na lotnisku 🙂 na szczęście wujek Radek, który tam pracuje pomógł naszym bagażom wjechać do samolotu 😀
Dziękujemy wujku :*
Potem to my w trójeczkę razem z koleżanką Dominiką, która też leciała z rodziną na delfinki byliśmy prowadzeni do samolotu w naszych superaśnych wozach 😉
No a potem lot w miękuśkich chmurkach 🙂 Były prawie takie same jak poprzednio, serio 😉
Pomimo tego, że miałem swój fotel to siedziałem na kolankach mamusi 🙂
Siedziałem tam, bo nie potrafię jeszcze sam siedzieć, wiecie? A mamusia utuliła tak, żebym dobrze zniósł start do chmurek 😉
Lecieliśmy w samiuśkich chmurkach, tak długo, że aż słoneczko zaczęło się chować 😉
A ja to wszystko widziałem 😀
Przy lądowaniu mamusia znowu utuliła i szczęśliwie wylądowaliśmy w Turcji 🙂
Potem to musieliśmy jeszcze pojechać autobusem do naszego hotelu… całe 2 godziny, a to oznacza drzemkę 🙂
Następnego dnia przywitał nas deszczyk, pewnie myślał, że nas przestraszy 😉
Ale gdzie tam, popadało, popadało i w nagrodę pokazała się tęcza 😀
Reszta dnia to wylegiwanie się na leżaczku i poznawanie nowych kolegów, koleżanek i ich rodzin 😉
Bo co Wam powiem to tym razem było więcej rodzin niż poprzednio 🙂
A to oznacza więcej przygód i fajnistych nowych znajomości 😀
A wiecie co oznacza dużo nowych i starych znajomości? 😉
Tyyyyle tulasków 😉
Zgadnijcie z kim było ich najwięcej? 😀 😀 😀
Taaak!!!! Z mamusią i tatusiem 😀
Ale było kilka cioć i wujków, którzy chcieli koniecznie mnie utulić 😉
A że mamusia akurat mogła to uwiecznić mamy cudaśną pamiątkę :*
Pozwólcie, że pomalutku, pomalutku pokażę Wam to co ważne 😉
Dzisiaj Część Pierwsza, taka wprowadzająca, wiecie? 🙂
Ściskam Was dużo mocno :*
Buzia :* Tuli licko w licko :*
No i wiecie :*

5 Odpowiedzi

5 Komentarze dla tego postu

  • Kochany Tygrysku super było Ci na tych delfinkach 🙂 uwielbiam czytać Twojego bloga tak super pisanego przez mamusię 🙂 czekam na następną część. Tulaski i ciumaski :*

    Anka3 lata ago Odpowiedz
  • Ale fajnie Wam było..Szcególnie Tobie Dawidku.Aż Ci zazdroszczę tylu tulasków. Super widoki. No i Mama i Tata …..Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalszy ciąg opowieści.

    Domańska3 lata ago Odpowiedz
  • A ja zazdroszcze tym wszystkim, krorzy mogli cie tulaskowac, ja tez chce! Moze kiedys mi sie uda

    Ewa3 lata ago Odpowiedz
  • Dawidku cudny jestes

    Basia3 lata ago Odpowiedz
  • DAWIDKU JAK SIE UCISZYŁAM JAK ZOBACZYŁAM DZIS ZE OPOWIESZ NAM WSZYSTKO JAK BYŁO NA TURNUSIKU ALE FAJNIE ,CZEKAM NA WIECEJ CAŁUJE BABCIA BASIA

    BABCIA3 lata ago Odpowiedz

Archiwa

Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Left
Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Right

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress