Blog
3 grudnia 2014

Ważne oświadczenie mamusi… :)

Cześć wszystkim :*
UWAGA 😉 prosze przeczytajcie 🙂 Dłuuugi,ale ważny pościk 😉
Ja Wam tylko powiem tyle,że miałem ćwiczonka na macie 😉 Foteczki na blogu 😉
Resztę dopisze mamusia 😉 COŚ ważnego 🙂
Witam wszystkich 🙂
z tej strony Kasia Spałek, mama Dawidka 🙂
Nie mam zamiaru się tłumaczyć, ale też nie pozwolę żeby ktoś nas oczerniał i atakował…
Choć niestety internet ma to do siebie,że ludzie czując się anonimowi atakują, wypominają rzeczy o których nie mają pojęcia…
Ja przedstawiłam się z imienia i nazwiska, znacie mnie praktycznie jak swojego dobrego znajomego 🙂
I tu już mamy nierówną „walkę” :/ Wy mnie znacie, ja większość z Was nie 😉 
w programie DD TVN
Ale jakoś tak mam, że czuję się w obowiązku, żeby pokazywać to co codziennie robi Dawidek, żeby każdy widział „na co” idą pieniadze…
Wydawało mi się i w sumie nadal tak myślę, że to najlepszy sposób, żebyście widzieli co u Dawidka, jak wygląda jego dzień, jak ćwiczy, jak walczy, żeby mieć jak najbardziej komfortowe życie 🙂
Dla niego komfortowe życie, to życie bez bólu, przykurczy, a my zrobimy wszystko, żeby robił choć mini mini postępy jak trzymanie główki, jedzenie łyżeczką, a z czasem….zobaczymy czym nas zaskoczy 😉 Bo nie wymagamy, nie wymuszamy od niego niczego 🙂
Może to dziwnie zabrzmi, ale zawsze dawaliśmy mu wybór…
W szpitalu gdy lekarze mówili: „już nic nie możemy zrobić”, „pomodlijcie się i pożegnajcie z nim”, zawsze mówiliśmy Dawidkowi, że to do niego należy decyzja czy chce być z nami czy nie… i tak było 8 razy 🙂
Ci którzy uważają, że jesteśmy egoistami ratując tak wcześnie urodzone dziecko, zapraszam do rozmowy wtedy,kiedy przeżyje to samo co my…
Przepraszam, że nie potrafiliśmy powiedzieć: „Tak proszę odłączyć go od aparatury, nie ratować”…
Łatwo jest mówić jak powinniśmy zrobić, jak się zachowywać, co mówić, a czego nie… łatwo prawda? Tym bardziej anonimowo 😉
Łatwo jest atakować właściwie o wszystko 🙂
O to, że mamy „za dobrze”…
No tak staram się nie narzekać, ale uwierzcie wiele bym oddała,a właściwie wszystko, żeby było jak u większości z Was 🙂 NORMALNIE 🙂
Dziwnie było czytać: „Stracili godność jako rodzice, żywa reklama zdrowych ludzi uśmiechniętych od ucha do ucha z czego ta radość z powodu ich chorego dziecka??”…
Staram się chodzić uśmiechnięta, z każdym porozmawiać, nawet jak ktoś zadaje dość prywatne pytania…
Staram się cieszyć się z tego co mamy, co najważniejsze mamy siebie, naszą trójkę 🙂
Staram się widzieć pozytywy tam gdzie inni nie widzą i narzekają… doceniam więcej rzeczy 😉
I chciałam właśnie tutaj u Dawidka wszystkich tym „zarazić” 🙂
Czy naprawdę byłoby lepiej gdybyśmy płakali i użalali się nad sobą???
Łatwo jest napisać, że „zarabiamy na dziecku”… :/ Ale że niby jak??? To że staram się zapewnić mu najbliższą i dalszą przyszłość???
My nie zrobimy zbiórki na operację, nawet za 1 milion złotych…
Bo Dawidek będzie potrzebował stałej rehabilitacji, prawdopodobnie przez całe życie…
Myślałam, że jest to oczywiste, że wszystkie pieniądze, które są na subkoncie fundacji, są tylko wyłacznie na dawidkowe wydatki…
Więc spokojnie nie możemy ich wydać na swoje zachcianki, bo każda złotówka musi być potwierdzona fakturą.
Być może według niektórych z Was powinniśmy mieszkać w małej kawalerce, bez samochodu, być w starych, zabrudzonych ubraniach :/
Dziwnie było czytać komentarz : „Mama w butkach na obcasie wyskoczyła na wycieczce do Włoch , na wycieczkę”… Tak zostałam wychowana, że w pewne miejsca trzeba się stosownie ubrać… przepraszam 🙂
Dziwnie było czytać : „My dajemy oni sie bawią turnusy wypoczynkowe sobie robia” … Tak byliśmy na turnusie rehabilitacyjnym, nie wypoczynkowym 😉
I pewnie nie pojechalibyśmy na niego gdyby Dawidek był zdrowy… Chętnie zamienię się…
Dziwnie było czytać: „Na razie to oni robią sobie reklamę, zwiedzają podróżują i uśmiechają, bo w życiu by tego nie mieli przy zdrowym dziecku. Może pokazujcie jak wegetuja inni rodzice. Mama zadbana salony kosmetyczne fryzjer, modne ciuchy nie widać zmęczenia modne ciuszki, auto, wystrzałowe urządzone mieszkanie, zaraz dom zaczną budować za nasze datki.
A tacy biedni byli i tak im źle bylo.” …
Nigdy nie pisaliśmy, że jesteśmy biedni, że jest nam źle, nie użalaliśmy się…
Nie robimy reklamy, szukamy pomocy, ale pomocy medycznej, uśmiechamy się, bo nie chcę współczucia innych…
Chcemy normalnie żyć, jak każda rodzina, z małą różnicą, że mamy bardzo chorego synka…
Chcemy spotykać się z rodziną, ze znajomymi, uśmiechać i nie narzekać co nas spotkało 🙂
W programie DD TVN powiedziałam na koniec :” Życie jest fajne 🙂 „
Oczywiście te słowa zostały zinterpretowane „po swojemu”…
Niestety wywiad był na żywo, miał swój określony czas i chcąc przekazać COŚ pozytywnego na koniec, powiedziałam to właśnie w skrócie 😉
Dłużej trwałoby powiedzenie, że trzeba doceniać w życiu drobne rzeczy, małe szczęścia nawet jesli spotka nas coś „złego”.
Bo życie i tak „jest fajne”.
Mamy ogromne szczęście, że dołączyło do nas TYLE osób, cioć i wujków Dawidka 🙂
Wydaje mi się, że każdy z nich dobrowolnie wpłacał pieniądze lub przekazywał 1% podatku 😉
Nie mam zamiaru przepraszać niektóych, że tak wielu z Was pokochało Dawidka i chce mu najzwyczajniej w świecie pomóc 🙂 :*
Wielu z Was drążac temat dopytywało ile uzbieraliśmy 1% podatku, niestety nie mamy jeszcze takiej informacji, do końca tygodnia mamy dowiedzieć się.
Już teraz domyślam się, że to nie będzie mała kwota 🙂 Jest nas tutaj tak wiele 🙂 Szczerze? 🙂
Już teraz obawiam się reakcji coniektórych…
Dlaczego? Dlaczego dzieje się tak, że jedni zazdroszczą drugim?? Ja cieszę się zawsze jak komuś coś się uda…chyba jestem nietypowa :/
Te pieniądze będą nie tylko na bieżące wydatki, ale na zabezpieczenie jego przyszłości, nawet dalekiej przyszłości…
Jestem jego mamą, mam COŚ takiego, że myślę i martwię się o to…
Jeszcze tyle chciałabym napisać,ale nie wiem czy ma to sens, i czy w ogóle ktoś dotrwał do tego momentu 😉
Troche chaotycznie pewnie napisane, ale napisane to co serce dyktowało 😉 Czyli jak zawsze 😉
Aaaa i co jeszcze ważne 😉
Nie chce być wystawiana na ołtarze, bo jestem jedną z matek, która dba i martwi się o życie swojego dziecka 🙂
Pozdrawiamy Was wszystkich 🙂 „życzliwych” również 🙂
Nie życzymy nikomu takich dylematów, które mieliśmy przez prawie  pierwszy rok życia Dawidka 🙂
Buuuziaki :*
No i… 😉 Tuli licko w licko :*
No i wiecie :*
No i… 😉 Tuli licko w licko :*
No i wiecie :*

137 Odpowiedzi

137 Komentarze dla tego postu

  • Trzymam za Was kciuki. Wszystko będzie dobrze. A nieżyczliwi znajda się zawsze i nie ma się co nimi przejmować. Buziaki dla Dawidka i kochanie bądź dzielny.

    Anna3 lata ago Odpowiedz
  • Dotrwalam do konca i rozumie Was w 100 % jak nie ja to kto…. Robcie co Wam serce dyktuje, bo tylko Wy i moge powiedziec ja wiem co przechodzilisci , przechodzicie i bedziecie przechodzic. Niektorzy ludzie nie rozumieja, ze zdrowie i zycie dziecka jest najwazniejsze…. Wierze, ze wasza wiara Wam pomorze i nie zapominajcie nigdy, ze gdyby Pan Bog nie chcial, to nie dal by Dawidkowi i Wam tej szansy. Ludzie gadaja i beda gadac a Wy robcie swoje dla tego cudnego dzecka :*

    Name*3 lata ago Odpowiedz
  • Ja akurat bardzo Was szanuje i jestem pełna podziwu za odwagę. Dzięki Waszej rodzinie zobaczyłam prawdziwą miłość. Już nie złoszczę się na dzieci jak rozrabiają, płaczą, brudzą i nie dają w nocy spać. Dzięki Waszej rodzinie doceniłam swoją 🙂 i za to Wam dziękuje i całą rodzinką trzymamy kciuki za każdy kroczek nawet ten malusi w rozwoju Dawidka 🙂

    Ula3 lata ago Odpowiedz
  • Podejście niektórych ludzi mnie dobija, niech się postawią na miejscu rodziców chorego dziecka. Niech powiedzą „nie ratujmy go, nie rehabilitujmy „. Prawda jest taka , że jeśli jest się rodzicem dziecka niepełnosprawnego nie idzie tak powiedzieć pewna siła MIŁOŚĆ na to nie pozwala, bo jak „dobrowolnie” pozwolić na śmierć osoby którą kochamy. Każda osoba która KOCHA zrobi wszystko co w jej mocy aby pomóc, aby żyło się lepiej. KOCHAM waszą i moją rodzinkę

    Ania043 lata ago Odpowiedz
  • Ja uwazam ze w ogole nie powinna sie pani przejmowac ludzmi bo ludzie nie majacy takiego losu nigdy nie zrozumieja sytuacji a ludzie juz tacy sa musza pisac glupoty a Dawidek niech szybko zdrowieje . Zycze wam z calego serca zeby wszystko szlo w dobrym kierunku .wierze ze sie uda ♡:-D

    karolina3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, proszę nie przejmować się tymi debilnymi kometarzami zazdrosnych ludzi, którzy nie mają pojęcia o wychowywaniu dziecka niepełnosprawnego, wsród tylu milionów ludzi zawsze znają się tacy w każdej sprawie, rozumiem, że Państwa to „dotyka” ale nas też – nas obcych ludzi których serce przy Dawidku. Tak jak już kiedyś pisałam , jestescie przykładem dla wielu rodziców i chcialabym sama mieć Wasza siłę. Pozdrawiam MS.

    Marta3 lata ago Odpowiedz
  • Ja wiem , że łatwo jest mówić żeby się nie denerwować przez takich ludzi , ale tego się nie zmieni. Dopóki będzie istniała ludzkość , będzie istniała ludzka zawiść. Pozdrawiam państwa serdecznie i całuję małego rycerzyka , jestem z niego dumna , że się nie poddaje 😀 Ciocia Anita z Sosnowca

  • Przykro jest czytać słowa, które pisze matka, która robi wszystko, co tylko można dla swojego dziecka, aby mu pomóc. Nie trzeba już tego komentować, bo brak słów. Ludzie byli, są i będą zazdrośni. Trzeba się nad nimi tylko litować. Róbcie kochani rodzice wszystko, co uważacie za słuszne i właściwe dla Waszego dziecka. Serdecznie Was pozdrawiam. 🙂

    Renata3 lata ago Odpowiedz
  • Kurcze , jacy niektórzy ludzie potrafią być niesprawiedliwi , a na dodatek beszczelni :O Ale Wy nie przejmujcie się nimi macie wspaniałego syna i to on jest najważniejszy , on i wasza miłość do niego :* jesteście wspaniali ! A ci wszyscy co wypisuja takie brednie to SA po prostu tchórze bez serca i rozumu

    Hania3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, złosliwosc i zawisc ludzka była zawsze i bedzie.Nie dajcie wciagac sie w te gierki bo nie ma sensu.Róbcie Państwo swoje i dbajcie tak dalej o Dawidka jak dotychczas.Dobry Bog na pewno nie pozwoli Państwa skrzywdzić.Buziaki dla dawidka i serdeczne pozdrowienia dla Państwa. 🙂

  • Jesteście wspaniali dajecie Dawidkowi lepsze życie a on jest mega dzielny i wspaniały

    marta3 lata ago Odpowiedz
  • Zazdrość… nieee…. żal. … nie… wyrachowanie… a może poprostu ludzie tacy są. Jak ktoś jest szczery wesoły i stara się żyć normalnie, mimo bólu i czasami bezsilności jaki towarzyszy rodzicom chorych dzieci, znajdą się tacy co nawet nie pomyśla ze słowa ranią, że wybijają w ich serca kolce. Ale dlaczego. .. ? Ciężko mi zrozumieć sens takiego postępowania. .. jestem anonimowy wiec mogę oczerniac hmmmm ja nie potrafię tego sobie wytłumaczyć bo tak strasznie mi smutno ze ludzie są tak paskudni… Postawicie się w myślach w sytuacji rodziców Dawidka i co ufff mamy zdrowe dzieci jeździmy na wakacje itp ale oni przecież byli raz na wyjeździe rehabilitacyjnym i pojechali na zaproszenie podziękować Papieżowi za życie Dawidka bo tak chceli bo tak czuli, ze muszą… no ale życzliwych jak widać nie brakuje. .. tak dokładnie sledzacych i oceniających ich życie. .. a co Wy tak naprawdę o nich wiecie ?! Ja wiem bardzo dużo i jestem dumna z tego że znam Rodziców Dawidka. Kasiu jestem z Tobą wiem jak bardzo ranią Cię słowa wiem że czytasz to i myslisz co robię źle. .. nic żyjesz poprostu najlepiej jak potrafisz dla Dawidka <3

  • No bo widzisz Kasiu – tu Ewa:-), dla nas, ktorzy odwiedzaja wasz blog to co napisalas, jest oczywiste. Dla tych, co wchodza na DDTVN i dopisuja bzdury to forma wywindowania swojego ego, bo w swiecie rzeczywistym im sie to nie udaje. I chocbys codziennie im takie wytlumaczenia pisala, do nich to nigdy nie trafi. Dlatego jedna zasada – nie zcytac. To co jest najwazniejsze w zyciu, to zyc w zgodzie z soba samym, spogladac oc rano w lustro. Mysle, ze to jest wlasnie wasza najmocniejsza strona. To jak dbacie o Dawida, jest atutem i przykladem dla wielu rodzicow nawet zdrowych dzieci. To jest wasza ciezka praca, ktora dzielicie sie z innymi. I dzieki temu plyna pieniadze. Ja wam goraco gratuluje.

    Ewa3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, jestem pełna podziwu dla Pani słów napisanych powyżej, ale przede wszystkim dla Pani postawy wobec oszczerstw i niepochlebnych opinii. NIe mi oceniać, ale Ci „życzliwi” powinni co najmniej się wstydzić. Przecież w tym wszystkim chodzi o DZIECKO i Jego dobro. Dużo zdrówka dla Synka, trzymajcie się ciepło w te chłody:*

    AZ3 lata ago Odpowiedz
  • Jestes najwspanialsza mama na swiecie i Dawidek zawsze bedzie dumny ze ma takich rodzicow. NIE sluchaj tych wszystkich msciwych zazdrosnych bydlackich ludzi. Bardzo lubie czytac i ogladac postepy Dawidka a jezeli innych to irytuje.. uwazaja ze robicie to na „POKAZ” to nie maja tu czego szukac. zycze powodzenia w dalszej walce;) Pozdrawiam 😉

    magda3 lata ago Odpowiedz
  • Co za czasy , ludzie zazdroszczą nawet choroby .. Dotrwałam do końca tego postu i choc wszystko wyjaśnia , myslę że jeżeli ktoś jest tak pusty by zazdrościć choroby chyba tego nie zrozumie.. Przecież to oczywiste że walczycie o dobre życie swojego synka, że chcecie go rehabilitować , dawać mu wszystko co możecie i zadbać o jego lepsze jutro..Jesteście naprawdę fajna rodziną , i dobrze że mimo tego trudu codziennego uśmiechacie się , wkońcu wasz synek zasługuje na to. . 🙂

    Karolina3 lata ago Odpowiedz
  • Cześć Dawidku :). Znowu się pięknie uśmiechasz 🙂 . Jesteś bardzo dzielny, i Twoi Rodzice również :).
    Pani Kasiu, ja czytałam niektóre komentarze pod reportażem w Dzień dobry TVN, ale to było na początku, zaraz po emisji reportażu z Waszego pobytu w Watykanie. Teraz nawet nie chce zaglądać…z tego co pani opisuje wynika , ze ludzie nie maja pojęcia jak wygląda życie rodzica dziecka niepełnosprawnego. Dlatego , bardzo proszę nie przejmować się tymi komentarzami, bo przez ludzi przemawia zazdrość oraz brak zrozumienia pewnych rzeczy. Wierze, ze macie sporo przyjaznych dusz, ja do nich ( może „wbrew pozorom” ) również należę i jest nas na pewno więcej niż tych którzy widza tylko pieniądze w całej historii walki o godne życie Waszego synka…
    Ciocia Ewa z Krakowa napisała kiedyś, ze Dawidek, pani siła i odwaga to dar od Boga, ja się z ciocia Ewa zgadzam i od siebie proszę, niech pani tego daru nie zmarnuje. A nie zmarnuje go pani jeśli zaufa Bogu na 100 procent 🙂 . Wtedy, zapewniam, takie komentarze niewiele będą panią obchodzić 🙂 .
    Dobrej nocki Dawidku 🙂

    MAMA3 lata ago Odpowiedz
  • Kasia proszę Cię – naprawdę chcesz dyskutować z tymi przykrymi komentarzami? Przecież ich nawet nie pisali ludzie, żeby być człowiekiem trzeba coś sobą reprezentować. Oni reprezentują – dno. Szkoda Twojego czasu na polemikę z tymi anonimowymi pyskówkami. Jesteś silną babką, niejedno w życiu już przeszłaś i naprawdę dziwi mnie to, że te komentarze zrobiły na Tobie jakiekolwiek wrażenie. Przecież wiesz w jakim świecie żyjemy. Ludzi podłych, nieżyczliwych, po prostu głupich nie brakuje. Najlepszym lekiem na nich jest ignorancja. Ignoruj ich! Wiesz ile tysięcy osób kocha Was i Dawidka – to dla nich piszesz, pokazujesz co u Was słychać.Mi zawsze imponowało to, że jesteś zadbana, i Dawidek i Twój mąż też. Myślę że możecie być inspiracją dla rodzin borykających się z takimi problemami jak Wasz – że niepełnosprawność dziecka to nie jest koniec świata, że już nic nie warto, nie warto się uśmiechać, nie warto o nic dbać. Bo wy udowadniacie że warto i że można żyć normalnie, nie załamywać się, uśmiechać, realizować własne cele i nie tracić nadziei.

    aga3 lata ago Odpowiedz
  • Witam. Zawsze tylko czytam i nie komentuję, ale tym razem nie mogę milczeć. Przeczytałam Pani tekst do końca i niestety wiem, że nie tylko Was atakują. Mam znajomą, której 16-letni syn w tym roku zachorował na białaczkę, chłopak zdolny, najlepszy uczeń w szkole, sportowiec – jego choroba poruszyła wielu ludzi, zaczęły się spontaniczne zbiórki pieniędzy, żeby mu pomóc. Oczywiście zaraz odezwały się osoby „życzliwe”, wyliczające każdy grosz, auto, wypominające posiadanie dwóch mieszkań (jedno po babci, drugie na kredyt), komentujące każdy nowy ciuch mamy chłopca, to że chodzi na obcasach, a pewnie powinna w worku pokutnym. Wiem, że zarówno u Was jak i tam takich nieżyczliwych głosów jest zdecydowanie mniej. Nie wiem skąd biorą się tacy ludzie. Mimo wszystko nie życzę im by przekonali się jak to jest być po tej drugiej stronie, walczyć o zdrowie a często i życie najbliższej osoby. Państwu życzę z całego serca wszystkiego najlepszego, dużo wytrwałości i nie przejmujcie się tymi nieżyczliwymi ludźmi, bo oni nie godni by Wam buty czyścić 🙂 Pozdrawiam!!

    Asia3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu,szczerze Panią podziwiam. Za ten optymizm, siłę, wiarę, choć domyślam się ze wiele razy było Wam ciężko. Macie wsparcie wielu osób, którzy pomogą, powiedzą czy napiszą dobre słowo. A hejterami nie ma co się przejmować! Zawsze znajdzie się ktoś kto skrytykuje, itp. Ale to tylko Jego sprawa… Nie ma co się przejmować bo Dawidek jest najważniejszy a nie słowa ludzi ,którzy w Waszej sytuacji rolozyliby ręce i uzalali się nas sobą,jacy oni są biedni bo mają chore dziecko. Pewne sytuacje powinny nas wzmacniać, dawać siłę do walki i nadzieję że będzie lepiej,że będzie dobrze! Walczcie dalej! A widać że Dawidek też walczy z przeciwnościami, postępy widać na każdym kroku! Bardzo serdecznie Was pozdrawiam!

    Iza3 lata ago Odpowiedz
  • Nie życzę nikomu źle, ale może warto żeby te osoby którym tak łatwo przychodzi krytykowanie choć przez jeden dzień znaleźli się w Waszej sytuacji. Niech się Pani nie przejmuje i robi swoje- czyli walczy o godne i szczęśliwe życie dla syna. Każdy normalny rodzic na pewno nie odważył by się na pisanie takich głupot. Trzymam za Was kciuki. Będzie dobrze – bo życie jest fajnie

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz
  • Strasznie jest mi przykro ,bo nie wiedziałam ,że ludzie mogą nawet tak pomyśleć.Ale co się dziwić ,jak nie którzy zazdroszczą nawet parkingu blisko sklepu dla niepełnosprawnych i uważają,że powinni siedzieć w domu.Kasiu już Ci kiedyś pisałam ,że nie warto sobie zawracać głowy takimi ludźmi.Kto chce to dobrowolnie włącza się do akcji i wpłaca pieniądze.Jesteś motywacją i siłą dla wielu matek.Jesteś taka dzielna,Podziwiam Cię strasznie.Pamiętaj,,ze większość ludzi tutaj Cię wspiera ,a Ci którzy zazdroszczą niech się zastanowią czy chcieli by być w takiej sytuacji.Buziaki i jestem z Wami codziennie.

    olga3 lata ago Odpowiedz
  • „Uśmiech proszę za dwa grosze” moje dzieciątko jak odchodziło, to nawet wtedy widziało uśmiech na mojej twarzy i te słowa… To nic złego, że rodzic chce okazać przede wszystkim (swojemu dziecku) radość życia i ciepłom bezpieczną atmosferę. Życzę wiele uśmiechu, bo Dawidek nie jest z Wami za karę.

    Name*3 lata ago Odpowiedz
  • Bardzo dokładnie i do końca przeczytałam Pani wpis Pani Kasiu. Bardzo smutny to był wpis,, nawet nie wyobrażałam sobie przez moment, że tylu mamy w Polsce zawistników.,Jest wiele chorych dzieci, podobnie jak Dawidek choruje np. mały Antek z mojej rodziny,( cierpi na głęboko zakorzeniony Autyzm), ale nigdy nie próbowałam ani jego rodzinie ani Pani rodzinie czegokolwiek zazdrościć. Jeżeli mogę, pomagam finansowo,, ale na pewno i też pomagam moją modlitwą i za Dawidka i za Antosia i za wszystkie biedne dzieci,, których los bardzo pokrzywdził.
    To nie jest ani wina dziecka,, ani jego rodziców, że dziecko jest chore, Nie będę pisać, że jesteście wspaniali, bo nie chciałabym, aby Pani odebrała to jako moje wyrazy współczucia dla Waszej Rodziny, wiem i czuję podobnie jak i Wy i tylko powtórzyć mogę słowa Ojca św Franciszka: Dziękuję Wam za odwagę. Bo to naprawdę wielka odwaga przechodzić przez życie pełne wybojów bez skarg i żalów i dawać z siebie tyle, ile Wy dajecie, nie tylko Dawidkowi,,, ale i nam wszystkim, pokazujecie,, że miłość i dobroć to naprawdę największe wartości w życiu. Uczycie nas tego na co dzień, w każdym Waszym wpisie. na Face Booku i na Blogu.
    Każda Matka i każdy Ojciec kocha swoje dziecko ( no niestety tu bywają i wyjątki, , na szczęście rzadko). Jaka jest więc różnica w wychowywaniu swojego zdrowego i chorego dziecka, które przecież wymaga opieki Rodziców,, przecież nawet i zwierzęta też dbają o swoje potomstwo., tak ten świat jest ułożony. Nie dziwi więc to, że Pani akurat w taki sposób stara się zapewnić Dawidkowi i teraźniejszość i przyszłość, cieszę się, że to się Wam udaje i życzę, żeby tak było przez długi, długi czas..Ani Pani nikogo nie okrada, ani nie wymusza wpłat, wszystkie wpłaty są wyrazem dobrej woli ludzi, którzy mają warunki,, aby pomóc. Naprawdę nie chciałabym, żeby Pani już dłużej przejmowała się osobami nieodpowiedzialnymi,, których jedynym motto życie jest komuś wyrządzić krzywdę, chociażby złym słowem.
    Rozpisałam się, a to dlatego,, że i mnie bardzo te insynuacje zabolały. Dlatego głowa do góry Rodzino Spałek,, róbcie dalej to, co robicie., myślę, że zdecydowanie więcej macie swoich zwolenników, niż zawistnych przeciwników.
    Ciocia Ewa z Krakowa

    Ewa3 lata ago Odpowiedz
  • Kasiu, ja myślę, że wielu ludziom chodzi o to, że po Was jako rodzicach widać, że nie musieliście rezygnować z wielu „luksusów” (jak modne i raczej niezbyt tanie ubrania dla Was i Dawidka) mimo ogromu wydatków na ciężko chore dziecko. O to, że na rehabilitacje i leczenie wydajecie pieniądze zebrane, a nie zarobione przez siebie, bo część pieniążków, które dostajecie od darczyńców mogłaby zasilić konto innych potrzebujących. Mnie osobiście również trochę to razi, ale Was nie oceniam. Nie wiem jak zachowałabym się na Waszym miejscu i nawet nie chcę o tym myśleć. Wiem jednak jak bardzo cieszą serce mamy tak przyziemne rzeczy jak śliczne, nowe ubranka ukochanego dziecka. I wiem, że każdy (nawet, a może przede wszystkim rodzic chorego dziecka) chce móc żyć normalnie, mieć czas i fundusze na drobne przyjemności jak wizyta w kinie, czy restauracji. Postarajcie się nie przejmować złymi komentarzami. Trzymam za Was mocno kciuki. W Dawidku jestem zakochana od pierwszego wejrzenia! Wylałam morze łez czytając od początku całego Waszego bloga. Mały jest cudowny mimo swojej ciężkiej choroby. Ma to „coś” w tych pięknych niebieskich oczętach. A Was szczerze podziwiam za to co dla niego robicie od samego początku! Wierzę, że zdarzy się CUD i Dawidek kiedyś powie „kocham Cię mamo”!!!

    Anna3 lata ago Odpowiedz
    • Wiesz co, ja tu nie widzę jakichś szczególnych luksusów. Czysto, schludnie, ładnie ale czy luksusowo? Normalnie po prostu. Dawidek ma z tego co widzę sporo ciuchów z Tesco. Czy to jakiś luksus? Powiedziałabym, ze bardzo budżetowo raczej, a teraz nie ma brzydkich ubranek dla maluchów – wszystkie są piękne, kolorowe. To, ze Dawidek potrzebuje dużo pieniążków na rechabilitację nie znaczy przecież ze już nic innego nie można mu kupić, ze nie ma prawa mieć czegoś ładnego, cieszacego oko. Rodzice natomiast maja prawo pieniądze z domowego budżetu przeznaczać na to, co chcą i to nie jest w ogóle temat do dyskusji. Nie stawiajmy proszę komuś poprzeczki, nie wyznaczamy standardu życia, każdy żyje na takim poziomie na jaki sobie zapracuje.

      Ciocia Aga3 lata ago Odpowiedz
  • Proszę się nie przejmować takie mamy chore społeczeństwo, ze najlepiej komuś zazdrościć a nie brać pod uwagę, że żyjecie Państwo w ciągłym strachu o wasze dziecko, że troszczycie się o nie kochacie z całego serca zawsze będę Wam kibicować i Dawidkowi też, a tym zazdrośnikom chcę powiedzieć, że nie życzę im takiego bólu i cierpienia, jakie Państwo przeżywali

    Ilka3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu jest pani wspaniała mamą ,Dawidek ma szczęście ze przyszedł na świat właśnie w tak kochającej rodzinie .Codziennie tu zaglądam i czytam co robi nasz kochany szkrab .Głowa do góry niektórzy byli i są zawistni, nie zmienimy tego, ale szkoda pani zdrówka .Pozdrawiam serdecznie i całuski dla Dawidka

  • Pani Kasiu… wiem , że ciężko będzie ale proszę nie czytać nawet takich komentarzy 🙁 ludzie którzy piszą takie rzeczy to ludzie nieszczęśliwi. Niestety żerują na ludzkich emocjach, przypuszczam , że w tej chwili mają satysfakcję bo Panią zabolało skoro zmuszona jest Pani się bronić pisząc oświadczenie…. Nie warto tracić energii na odpieranie bezpodstawnych oskarżeń tym bardziej, że Pani ma gdzie tę energię spożytkować. I niech tak zostanie, chylę czoła przed tym co państwo robicie dla Dawidka, podziwiam za determinację , walkę i wielką wiarę że się uda , że warto 🙂 trwajcie przy Nim bez względu na to co myślą inni (nie chcę nikogo oskarżać ale wpisy tych ludzi, pozwalają mi przypuszczać, że jeżeli im urodziło by się dziecko niepełnosprawne to pewnie oddali by je do ośrodka , jeżeli znudzi im się pies to wyrzucą z samochodu) Nie piszę o miłości bo sama jestem mamą i doskonale rozumiem strach o swoje dziecko. Wasza miłość jest wielka i tak trzymać ! p.s. i niech Pani dalej dba o siebie, chodzi na szpilkach i maluje paznokcie bo kiedy Mama jest szczęśliwa to jej dziecko też 🙂 Pozdrawiam i wiem…

    ja3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasia kiedyś słusznie napisała, że Dawidek nie zawsze będzie małym dzieckiem i nie zawsze ludzie będą mu tak chętnie pomagali, dlatego chce zrobić maksymalnie dużo teraz, aby zabezpieczyć jego przyszłość (nawet to, że nie jest już anonimowy, że ludzie go znają, sprawi, że łatwiej mu będzie w przyszłości). Zrobiłabym to samo. Jestem pod wrażeniem aktywności Pani Kasi. I bardzo dobrze, że Państwo są uśmiechnięci, że cieszą się życiem. Nie ma nic gorszego niż umartwianie się i użalanie dla losem, który nas spotkał. To nie pomaga choremu dziecku. Pomaga mu atmosfera radości i miłości. I tez kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy piszą coś o luksusowym mieszkaniu… Mają Państwo zadbane i czyste mieszkanie, ale jakoś nie widzę tam złota i marmurów w tle. Nie potrzeba milionów, żeby mieszkać schludnie i ładnie. I tez nie jest tak, że jeśli Mama jest zadbana i dobrze wygląda to bezwzględnie zawdzięcza to milionom złotych wydanych na kosmetyki i ubrania. Mam wrażenie, że osoby, które piszą takie komentarze, żyją w jakimś innym świecie… Dawidziu, kocham Cię bardzo mocno i dopóki będę mogła Ci pomagać, będę to robić.

    CiociaK3 lata ago Odpowiedz
  • Na hejterow nie ma rady. Chocbyś żył jak asceta, rozdał wszystko co masz potrzebującym, wymyślił lek na wszystkie choroby świata i zaprowadził pokój na ziemi ZAWSZE znajdzie sie ktoś, k to Cię znienawidzi, opluje i oskarży. Różnorodność natur ludzkich jest niezbadana i nieprzewidywalna dlatego naprawdę nie radzę przejmować sie takimi jednostkami. Świat logicznych argumentów, empatii i ludzkiej życzliwości jest im obcy. nie warto sobie brudzić rak.

  • Pani Kasiu, Panie Piotrze, i Ty kochany Maluszku, proszę nie przejmujcie się tym co piszą ludzie! Zawsze znajdzie się ktoś kogo boli czyjś uśmiech i radość z życia mimo wielu trudności i zmartwień. Na szczęście jest ich garstka w porównaniu z tymi co Was wspierają.
    Sama mam trzech synków, których kocham najbardziej na świecie i chciałabym im dać w życiu wszystko co tylko można, pokazać piękne miejsca, kupić wymarzone zabawki, spełnić każdą ich zachciankę i rozumiem, ze Wy też kochacie swoje dziecko ponad wszystko i też chcecie dać Mu jak najwiecej. Czy to, że Dawidek jest chory to znaczy, że już nic Wam się od życia nie należy? Dlaczego? Jeżeli komuś to nie pasuje to niech nie czyta O Dawidku, przecież nikt na sile nie każe wpłacać dla niego pieniędzy, to jest dobra wola ludzi, którzy Was podziwiają.
    Pierwszy raz czytając Pani bloga czuję złość, że można być tak okrutnym i zawistnym. Róbcie swoje, pokazujecie swojemu dziecku jaki piękny jest świat, szukacie pomocy gdzie tylko można, dobrzy ludzie Was nie zawiodą i zawsze wspomaga w potrzebie. Jesteście cudowną rodzinką!!! Pani Kasiu ” ŻYCIE JEST FAJNE”
    Calujemy mocno Magda, Arek, Patryk, Kacper i Dawidek

    Magda3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, czasem to juz nawet brak slow, by opisac komentarze niektorych ludzi. W pelni zgadzam sie z powyzszymi komentarzami i rowniez podziwiam Wasza sile do zmagania sie z przeciwnosciami losu i choroba Dawidka. I nie rozumiem, jak ludzie, ktorzy nie dali nawet zlotowki moga kogos rozliczac, wypominac wyjazd czy cokolwiek. Ciezko uwierzyc w to, ze ludzie moga byc naprawde tak okrutni i zlosliwi. A Dawidek jest przeslicznym maluchem i ma Was – cudownych rodzicow, z ktorych powinno sie brac przyklad zamiast wypisywac jakies bzdury korzystajac z anonimowosci jaka daje internet.
    Pozdrawiam Was cieplutko i przesylam duzo duzo tulaskow dla Dawidka 🙂

    Marta3 lata ago Odpowiedz
  • Witam, od dłuższego czasu śledzę losy Dawidka. Uważam że taki wpis w ogóle nie powinien się pojawić….niestety ludzie sięgają dziś dna ….. ich stosunek wobec siebie jest przerażający…człowiek potrafi powiedzieć najgorszą rzecz na drugą osobę bo ta ma ładniejsze mieszkanie czy samochód….rodzina potrafi zerwać kontakty z najbliższymi bo jednych stać na wakacje a tych drugich nie…. Dlatego naprawdę nie warto zwracać na takich nic nie wartych ludzi uwagi….jak można zazdrościć Państwu „wycieczki” jak to nazywają osoby plujące jadem wszem i wobec…..skoro nawet nie mają pojęcia jak dużo cierpień musieliście znieść, jak dużo łez wylaliście patrząc na cierpiące własne dziecko…ile walki i ile decyzji w życiu musicie podjąć żeby ratować najcenniejszy dar jak posiadacie-Wasze dziecko…..Dlatego nie ma sensu tłumaczyć się, rozwijać tematu, wstawiać zdjęć gdy macie gorszy dzień, nieprzespaną noc za sobą, gdy przychodzą gorsze dni i tracicie oddech na myśl o przyszłości……Dalej idźcie naprzód z uśmiechem, walczcie o syna nie tracąc energii na ludzi którzy nie są tego warci…..Nie życzę nikomu aby musiał przeżywać to co Wy ale przydałaby się taka szkoła życia dla niektórych- kilka dni na oddziale onkologii dziecięcej, w hospicjum lub gdziekolwiek gdzie można zobaczyć cierpienie chorych dzieci…..Życie jest piękne i trzeba się nim cieszyć, każdy dzień traktować jak dar, a każda zła chwila może nas osłabić ale uśmiech i pozytywne myślenie czyni cuda. Wam życzę dużo miłości i szczęścia i mniej zwracania uwagi na ludzi zbyt mało inteligentnych aby zrozumieć innych i odczuwać prawdziwe uczucia….Ja urodziłam córeczkę 1,5 miesiąca przed terminem…był strach, łzy, kilka dni niepewności, walki, leczenie z zatrucia….udało się , dziś córeczka ma 7,5 roku i nie widać ze miała jakiekolwiek problemy zdrowotne-jedynie częściej musimy kontrolować serce, do tej pory słyszalny jest szmer, możliwe że okularki się pojawią -retinopatia wcześniacza; były rehabilitacje przez jakiś czas. te kilka dni walki a później kolejne miesiące jeżdżenia cztery razy w tygodniu do różnych poradni dały do myślenia…..teraz idę z uśmiechem, a jak mam jakiś problem poważny to jeśli już ktoś się o nim dowie pyta jak Ty możesz taka uśmiechnięta chodzić skoro spotkało Cię to czy tamto- ja tak nie potrafię…..Doceniam życie po prostu…….

    Kasia3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu bardzo dobrze powiedziała Pani ,że życie jest fajne bo widać przez to że cieszy się Pani Tym co dał los że ma Pani Tak cudowne dziecko ,które ma silną wolę walki, które robi postępy i wiem że własnie to Panią cieszy widok jak dziecko Walczy o swoje zdrowie mimo wszystko… A co do ludzi… Nimi nie naLeży się przejmować chamstwo było i będzie zazdroszczą tego że ma Pani taką rodzinę która niezwazając na przeszkody bardzo się kocha a przede wszystkim trzyma się razem! Wiadomo przecież że wszystko co Pani robi jest z myslą o tym aby Dawidkowi pomóc wszystko to jest zapewne bardzo kosztowne i wiem że kazda mama robiłaby to samo aby pomoc swojemu skarbowi,cieszę się bardzo że udaje sie Pani tą pomoc uzyskać od ludzi dobrego serca takich który nie sa obojętni na los innych i trzymam mocno kciuki aby nigdy nie brakło Pani nadziei !BĘDZIE DOBRZE, MUSI!!! Buziaki dla Dawidka i Uściski dla Państwa . KOCHAM WASZĄ TRÓJKĘ!!!

    Iza:)3 lata ago Odpowiedz
  • Ja napiszę krótko bo już po pierwsze późna godzina a po drugie to moim skromnym zdaniem nie powinnaś się Droga Mamusiu Dawidka tłumaczyć z niczego. Przeczytałam do końca i jest mi wstyd za te osoby które tak piszą…ba które tak myślą…..
    w sumie nie mnie a im powinno być wstyd…ale Polska i nasz naród jest okropny….
    nie wiem co bym zrobiła na Waszym miejscu..ale wiem jako mama że wszystko to co dotyczyłoby mojego syna było by dla mnie wszystkim….i serce chyba mi mi pękło gdybym musiała decydować i wybierać..co lepsze…
    ale wiem jedno że życie dziecka jakie by nie było…jest życiem…jest życiem dla mamy i całego jej światu.
    niech tak zostanie.
    niech nikt tego już nie kwestionuje.
    to Wasze życie Wasze wybory.
    to najsłuszniejsze i najgodniejsze co robicie.
    Pozdrawiam
    Sylwia Wesołowska

    Sylwia3 lata ago Odpowiedz
  • Przeczytalam do konca. Potem przeszlam na strone z linku i przeczytalam wszystkie komentarze i az sie we mnie zagotowalo od tych bredni co ludzie wypisuja. Pani Kasiu chocby nie wiem ile dowodow Pani przedstawila na to iz kazda kwota ze zbiorek,fundacji a nawet z wlasnych pieniedzy jest przeznaczone tylko na Dawidka ludzie i tak beda sie bog wie czego doszukiwac

    Magda3 lata ago Odpowiedz
  • Kiedyś byłam w podobnej sytuacji, walki o życie córeczki i wtedy mój mąż powiedział mi coś co pozwoliło mi zebrać siły a słowa te pozostały mi w pamięci do dziś kiedy jestem już babcią. Napiszę to dla Kasi i jej męża – „w dzieciach jest siła do życia bo wszystkie komóreczki rozwijają się a więc duże problemy ze zdrowiem maluszka mogą się rozwiać z czasem kiedy będzie rosło”. Ważne jest, żeby Dawidek nauczył się jeść to co lubi, żeby rósł,,ćwiczył,mięśnie z ciociami i wujkami i rodzicami i żeby rodzice byli zdrowi i silni i uśmiechnięci jak na zdjęciach, które oglądam z przyjemnością. Sciski od cioci Dzidki

    Dzidka3 lata ago Odpowiedz
  • Mamo i Tato Dawidka,jestescie cudownymi Rodzicami,podziwiam Was i od samego poczatku,czytam Wasze wpisy,nigdy mi nawet przez mysl nie przeszlo zeby Wam czegos zazdroscic.Ludzie sa zawistni i zawsze beda a Wy Kochani nie bierzcie sobie tego do serca.Ciesze sie z kazdego postepu Dawidka,widze ile ma silnej woli by walczyc o przyszlosc,jak rowniez i Wy nie poddawajcie sie i walczcie a dobrzy ludzie zawsze pomoga.Jestem dumna z Was ze udala Wam sie wycieczka do Rzymu i spotkanie z papiezem,to napewno niezapomniane chwile ,ktore zostana w Waszych sercach.Badzice dzielni.Trzymam kciuki za Was i dalsze postepy Dawidka.Pozdrawiam:)Buziaki dla Dawidka od Izabeli Dominika i Olivera

    Izabela3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu,tylko kretyn moze pisac takie komentarze i prosze nie brac ich do serca bo nie warto. Mimo,ze nie jestem mama(a bardo tego chce)podziwiam Pania , Meza i pokochalam Dawidka jak wlasnego Szkraba:) moze kiedys uda sie spotkac..calkiem przypadkiem moze:)i jak to „mowi”Dawidek tuli tuli licko w licko dla Panstwa

    kinga3 lata ago Odpowiedz
  • Jesteście Niesamowitymi Ludźmi, proszę się nie przejmować ignorantami. Zawsze gdzieś znajdzie się ktoś kto będzie ranił słowem, czynem. Tacy są nie ważni, choć to boli bo tak wiele Przeszliscie, ale wierzę że Wasza heroiczna walka zostanie nagrodzona. Jesteście Wspaniałymi Rodzicami, a Dawidek taki dzielny i wytrwaly. Niech Pan Bóg Wam Błogosławi i daje siłę na cięższe dni.

    tala3 lata ago Odpowiedz
  • Drodzy Panstwo nie przejmujcie sie takimi zlosliwymi komentarzami, tacy ludzie nie powinni wogole interesować sie losem Dawidka skoro tyle w nich nienawisci. Jak mozna potepiac Panstwa za to ze sie usmiechacie,czy tez spotykacie ze znajomymi. Dawidek mimo swojego stanu zdrowia tak jak kazde dziecko zasługuje na ciepły usmiech mamy badz taty, takze ma prawo uczestniczyc w normalnym codziennym zyciu, dzieci chore tez sa dziecmi to nie przedmioty ktore w przypadku niedoskonalosci mozna odstawic do kata. Panstwo zaslugujecie na podziw, poniewaz nigdy sie nie poddajecie walczycie z przeciwnosciami losu i co najwazniejsze kochacie,kochacie swoje dziecko z calego serca. Jesli ktos pragnie dziecka to powinien je kochac bez wzgledu na to jakie jest, bo to my zapoczatkowujemy jego zycie za ktore pozniej bierzemy odpowiedzialnosc. Ja tez urodzilam coreczke przedwczesnie,wprawdzie nie bylo to tak skrajne wczesniactwo jak w przypadku Dawidka, ale zdrowie i zycie mojego dziecka bylo pod znakiem zapytania. Kazda godzina oczekiwania na informacje o stanie mojej coreczki trwala wiecznosc. Ten strach o jej zdrowie budzil mnie kazdej nocy. Kiedy tylko sie przebudzilam to nasluchiwalam czy moje dziecko oddycha i tak bylo przez kilka pierwszych miesiecy. Dzis moja coreczka jest zdrowa nastolatka,ktora ma jeszcze dwoje rodzenstwa,ale mimo wszystko,ze moje kolejne dzieci urodzily sie zdrowe o czasie strach pozostal i kazdej nocy kiedy sie budze zagladam do ich pokoju zeby sie upewnic ze wszystko jest w porzadku. Walczcie drodzy Panstwo o swojego synka i nie przejmujcie sie tym co mowia inni. Dziecko to skarb najwiekszy na swiecie,ktory nie ma swojej ceny. Darujcie Dawidkowi tyle usmiechu ile tylko jestescie w stanie, bo to wyjatkowy chlopiec ,ktory ma wole walki i chec do zycia. Jestescie Panstwo wspanialymi rodzicami i zaslugujecie na to zeby moc cieszyc sie kazdym dniem. Chore dziecko to nie wstyd,nie mozna z tego powodu izolowac sie od ludzi,dlatego nie przejmujcie sie takimi nic nie wartymi komentarzami.

    MAMA3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, czytam wszystko o Davidku i ogladam jego zdjecia i widze duza poprawe, jestem swiecie przekonana, ze wasz upor w doprowadzeniu go do stanu, zeby mogol funkcjonowac, powiedzie sie. Coz tam, jestem pewna. A komentarze ludzi, ktorzy chca napsuc krwi swoimi wpisami, trzeba po prostu zignorowac w przyszlosci. Niestety ciagle jeszcze w Polsce panuje sterotyp ludzi dotknietych nieszczesciem, wygladajacych bolesnie, biednie, serce sciska na ich widok, ale i tacy ludzie i Panstwo usmiechnieci, ladnie ubrani przezywacie to samo. Prosze tak trzymac dalej, mysle, ze jest trudniej pokazac swiatu, ze swiat jest wspanialy z usmiechem na ustach (choc serce boli), niz pokazac swoj smutek. Davidek zyje i jest nadzieja i to wlasnie nadzieja przynosi nam radosc. A Davidek jest taki slodki, sliczny i kochany. Ludzie obcy go kochaja, a co mowic rodzice. Zycze wytrwalosci w byciu takimi wspanialymi Rodzicami, dalej badzcie usmiechnieci i pozytywni, bo to czyni cuda i zycze, zeby kiedys Davidek objal was swoimi raczkami, tak sam, bez niczyjej pomocy.was przytulil, Prosze pamietac, ze macie panstwo cala rzesze zyczliwych sobie ludzi,
    caluski i przytulanki dla Davidka, ciocia Tereska

  • Kasienko jak ktoś nie ma.swojego życia to.musi żyć czyimś życiem. Szkoda tylko że przeważnie na uprzykrzajac… taki jest był i będzie ten świat. Cieszcie się swoim małym szczęściem… Bo szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Dawidek dzięki wam wyrośnie na ślicznego chłopczyka i samodzielnego na tyle na ile się da.. A oceniać łatwo jak się nie przeżyło takich atrakcji…

    Ewa3 lata ago Odpowiedz
  • Tak trzymać.Nie tłumaczyć się,po co?Niech każdy myśli to co che.Mama zawsze musi ładnie wyglądać czy przy garach czy przy chorym dziecku.Dla siebie nie dla innych.Ja mam taka zasadę.Siedzę w domu z dziećmi ale się maluję.Bez sens?dlaczego?Chcę być kurą domową ale zadbaną.Nie miałam okazji jeszcze przeczytać Waszego całego bloga ale zrobię to napewno bo uwielbiam Wasze wpisy takie naturalne bez ściemiania,czasami śmieszne a czasami dziecinne he he.Super są.Trzymam kciuki i po prostu róbcie swoje i bądzcie sobą czy elegancko ubrani czy w dresach bez „tapety” ale bądzcie sobą i nic nie róbcie pod publike.A ludzie?niech gadaja,widać nie mają swojego życia.Pozdarwiam

    Gosiaczek.3 lata ago Odpowiedz
  • Kasieńko kochana!Napisałas prosto z serca czyli pięknieCodziennie śledzę poczytania Dawidka i jakos tak sie stało,że nie wiedzieć kiedy pokochałam tego szkrabika.Ba,dzień zaczynam od tego,co u Dawidka.Kasiu mila.Od zarania dziejow ludzie byli mniej lub bardziej”zyczliwi”,zawistni ect.Tak to juz jest ten swiat dziwnie pokręcony.Jest mi niebywale przykro,że ktos pomyslał o Was w negatywnym aspekcie.Na drugiej jednak szali,macie dziesiątki tysięcy ludzi,którzy Was wspierają i nawet błogosławieństwo z samego Watykanu.Jestes piękną Mamą i wspaniałe jest to,że Dawidek taką Cię własnie ogląda.Piękną,zadbaną,zawsze uśmiechniętą i z niebywale dobrym sercem.I piszesz o innych dzieciach również.Zawsze stajesz po stronie tych najsłabszych.Jesteś super Mama i o tym pamietaj,proszę.Usmiecham się do całej trójki szeroko i pozdrawiam bardzo,bardzo serdecznie 🙂

    Katarzyna3 lata ago Odpowiedz
  • To przykre, że ludzie dokładają tego typu komentarze do Waszej codziennej walki. Na szczęście w stosunku do szczerze życzliwych jest to garstka.
    Z drugiej strony to, że tyle osób jest zaangażowanych w pomoc dla Dawidka dodaje wiary w LUDZI i ich dobre wrażliwe SERCA. Zawsze mnie to wzrusza. Starajcie się żyć normalnie – jak dotąd, większość z nas nie zwraca uwagi co nosicie na sobie itp. – to jakieś nieistotne drobiazgi.
    Cieszy nas każdy Wasz uśmiech, oby ich było jak najwięcej!! Wszystkiego dobrego!
    Modlimy się za Was!
    Zasługujecie na wszystko co najlepsze!

    ewelina3 lata ago Odpowiedz
  • Witam Pani Kasiu. W jednym słowie ,nie ma co sie przejmować głupcami i tyle .Jeszcze kiedyś bedą potrzebować pomocy , ciekawie co wtedy zrobiż. Wam zyczę dużo siły , Pozdrawiam Beata.
    PS Myślę , że jest więcej tych ludzi co dobrze życza niz tych drugich.

    Beata3 lata ago Odpowiedz
  • Kochani nie przejmujcie się tym co piszą inni. Jesteście wspaniałymi rodzicami i to logiczne (przynajmniej dla mnie), że robicie wszystko, żeby pomóc Dawidkowi. Ludzie ,którzy chcą pomagać pomagają, każdy to robi z własnej woli. Ludzie atakujący Was nawet nie są w stanie sobie wyobrazić Waszego życia i codziennego trudu, żeby było lepiej. Zawsze się znajdzie ktoś, komu coś nie będzie pasowało. Na szczęście osób Wam życzliwych jest znacznie więcej 🙂 Ja Wam życzę wszystkiego co najlepsze, przede wszystkim dalszych postępów Dawidka. Pozdrawiamy Was.

    Ola3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu,

    Głowa do góry…Proszę robić swoje…Pomaga ten co chce pomóc..Dobrze wiemy jak wyglądają szanse na rehabilitacje ciągła w Polsce…Jak to koszt? A inne wydatki? Ja tez pomagam jak mogę i Wiem, ze Państwo to doceniacie – każdą złotówkę, każdy grosz…A od Was można nauczyć się właśnie pokory do życia…ja życzę też jako Mama, żeby tych zmartwień było coraz mniej…a Dawidek kiedyś Was przytuli mocno , mocno i powie – mam najcudowniejszych Rodziców na świecie…

  • Pani Kasiu! Hieny zawsze były,są i będą… A Pani i Pani mężowi gratuluję wytrwałości! Mamy zawsze chcą jak najlepszej przyszłości dla swojego dziecka-czy zdrowe czy nie. A Dawidek ma pod górkę w życiu,więc tym bardziej trzeba mu pomóc. Pozdrawiamy serdecznie ze Szwecji-ja i mój Synek Bryan 🙂 Całuski dla Dawidka :*

    Anna3 lata ago Odpowiedz
  • Nigdy bym nie pomyślała,że ludzie są aż tak zawistni….nie poddawajcie się mimo wszystko tym złym słowom,nie warto.

    Asia3 lata ago Odpowiedz
  • wiecie ja myśle, że sedno sprawy jest w tym, iż niektórzy dostrzegają jedynie ładne mieszkanie, drogie auto, ciuszki z h&m czy wyjścia do restauracji…tak na logike myślą sobie skoro ich na to stać to po co chcą pomocy od innych….myślą sobie czemu wyciągają ręce jak sami mają tak wiele..przecież mogliby sprzedać auto mieszkanie jeździć autobusem i żyć u rodziców w kąciku a sami z własnych środków finansować leczenie..bardzo dobrze że Pani napisała to oświadczenie może ktoś kto ma mózg dzięki temu zrozumie to co na tą chwilę niezrozumiałe, że KAŻDY ma prawo do godnego życia do GODNYCH warunków a jeśli Was na to stać to tylko Wasza sprawa..nie „dorobiliście” się na chorym dziecku tylko sami ciężko na to zapracowaliście..wiem że jesteście uczciwymi ludźmi i chcecie tego co najlepsze dla Waszego syna ..komentujących zapraszam na 1 wizytę do CZD w Katowicach..jedźcie zobaczcie rodziców siedzących na sofach oczekujących na widzenie z dzieckiem.. o sercach rozdartych bolem..a z 2 strony cieszących się bo dziś nie trzeba było reanimować..bo dziecko oddycha samo..bo nie trzeba przetaczać krwi etc..a potem po dniach,tygodniach, miesiącach walki gdy wreszcie można zabrać dziecko do domu,jeździjcie na wizyty lekarskie, rehabilitację komunikacją miejską ( bo auto przecież sprzedaliście ) i mieszkajcie na 4 m u rodziców tam zapewne dziecko będzie miało komfort i świetne warunki do rozwoju..DAJE ten kto chce..nikt z portfela Wam nie wyciąga!!! Pani Kasiu niech uśmiech nie schodzi z Pani twarzy bo życie mimo wszystko JEST PIĘKNE..a dla Piotrka cieplutkie pozdrowienia od jego daaaaawnej znajomej 🙂 trzymajcie się w trójeczkę 🙂

    Ania3 lata ago Odpowiedz
  • Witam, piszę tutaj pierwszy raz, ale śledzę postępy Dawidka już dość długo!!Ja miałam bardzo podobną sytuację do Waszej w drugiej ciąży…poród zaczął się w 22 tygodniu, u Nas na szczęście wszystko dobrze się skończyło! Malutka ma już 18 miesięcy i jest zdrowa. Jednak za każdym razem kiedy oglądam zdjęcia czy czytam co u Dawidka poszło do przodu,mam łzy w oczach i bardzo Was podziwiam!!Zawsze zastanawiam się czy My mielibyśmy tyle siły i cierpliwości…ale kiedy przeczytałam tutaj „Przepraszam, że nie potrafiliśmy powiedzieć: „Tak proszę odłączyć go od aparatury, nie ratować”… Jestem pewna, że zrobilibyśmy dokładnie tak ja Wy i starali się o jak najlepsze życie dla Naszego Dziecka!! Proszę nie przejmować się tym co mówią czy piszą inni złego na Wasz temat, oni poprostu nie wiedzą o czym piszą i taka jest prawda!! Pozdrawiam cieplutko

  • Zawsze w takich sytułacjach gdy ktos upublicznia swoje życie w internecie spotykamy sie z krytyka co kolwiek byśmy nie robili niestety a ze w takich sytułacjach jak Wasza to świadczy tylko o głupocie i zawiści naszego społeczeństwa. Ktoś kto nie był w podobnej sytułacji co Państwo nie wie jak sie czujecie. Ja śledze was juz od dawna gdyz moja sytułacja też nie była łatwa i nie jest. Mam 19lat jestem mama bliźniakow które urodziły sie w 28tg ciąży , chłopcy długa walka w szpitalu. Michałek większy bliźniak (1140g) juz doszedł do siebie i wszystko jest jak powinno za to Damianek (750g) potrzebuje ciagłej rehabilitacj i to jest cud ze on żyje. Moi chłopcy koncza w grudniu 2 latka. A ja ciagle walcze o to by Damianek dał sobie rade w przyszłości w dorosłym życiu wiem ze sportowiec z niego nie bedzie, Ale w tym przypadku kiedy sie nie poddał i żyje teraz to ja sie poddać nie moge.Zdaje sobie sprawe tez z tego jak ogromne są koszta ćwiczen i rehabilitacji waszego synka bo sama płace dodatkowo ca prywatne ćwiczenia Damianka i domyślam sie ze wasz mały cud potrzebuje tego znacznie wiecej wiec świetnie że są ludzie ktoży wam pomagaja bezinteresownie gdyz przy dziecku ktore potrzebuje tyle opieki nie ma czasu na prace sama dobrze o tym wiem bo wychowuje chłopcow a dodatkowo robie szkołe i bardzo cieżko jest to nawet pogodzic. Podziwiam Was dajecie mi mnostwo siły i pozytywnej energi. Mimo że Dawidek jest bardzo chory a życie niestety dodatkowo nas nie rozpieszcza i jest napewno bardzo ciężko. A gdy ktoś napisał jak można ratowac takie dziecko aż łzy napłyneły mi do oczu gdyz mój synek w 1 min zycia tez nie oddychał ale został zaintubowany i zaczoł i nawet nie wyobrazam sobie jak bym mogła powiedziec odłączcie go. Ludzie nie maja serca. Ale naprawde prosze nie przejmujcie sie tym. Pozdrawiam Was serdecznie. I jestesmy całym sercem z wami. Mama Michałka i Damianka. Buziaki.

    Justyna3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, jestem z Wami już od dawna ,czytam i obserwują, czasem wspomogę jakimś grosikiem i nigdy przez myśl mi nie przeszło analizować Wasz wygląd czy Wasze wyjazdy w ten sposób co niektórzy… Podziwiam Panią jako matkę, i za to że właśnie potrafi się Pani cieszyć z tych najmniejszych rzeczy które Dawidek wykonuje ….ja już kiedyś pisałam Pani że zaraziła mnie Pani pozytywnym myśleniem bo mimo iż mam zdrowe dzieci często nie umiałam docenić tego co mam… nauczyłam się cieszyć z tego co mam i myśleć pozytywnie mimo iż tez spotykają mnie w życiu rożne sytuacje. Niestety ludzi zawistnych i zazdrosnych nie brakuje, ja tez nie raz doświadczyłam tego na własnej skórze i to nawet od rodziny którzy potrafili powiedzieć a skad oni maja na dom, na nowy samochód czy na to żeby jechać na wakacje…pracujemy na to, i Pani tez pracuje swoim oddaniem do dziecka , swoją miłością i przede wszystkim opieką nad Dawidkiem co na pewno nie jest proste. I moze niektórzy nie widza Pani trudu, wysiłku bo chcą widzieć rzeczy materialne ale ja widzę ile wkłada Pani i mąż serca dla Dawidka zeby zapewnić mu odpowiednie warunki i przede wszystkim szczęśliwe ,troskliwe i pełne ciepłą dzieciństwo…. wielką sztuką jest żyć tak pozytywnie jak Wy…. Ściskam Panią bardzo mocno i zapewniam że „Ten” z Góry stoi za wami murem i wpiera Was najmocniej….dużo siły i wytrwałości i nie przejmować sie tymi co nie umieją żyć… buziaczki dla Dawidka. Myślę że tych życzliwych jest o wiele wiecej niż tych „mniej życzliwych” wiec w nas jest siła 🙂

  • Do tej pory nie napisałam żadnego komentarza a z Dawidkiem jestem prawie od roku, mieszkam kilkanaście kilometrów od Halemby i czuję się jego sąsiadką. Każdego dnia po pracy wchodzę na Fb i czekam na podsumowanie dnia Dawidka. Pani Kasiu jest Pani jedną z najsilniejszych kobiet na świecie, Dawidek rozwija się swoim tempem ale codziennie patrzy na swoich rodziców i widzi ich walkę o niego- to silny i mądry chłopak – pewnie nie chce aby Pani traciła spokój na dyskusję z ludźmi zawistnymi. Gratuluję odwagi, determinacji i cierpliwości. Prowadzenie tak intymnego bloga nie jest łatwe, nie wiem czy się Pani uodporni na te komentarze ale to co widzę dzisiaj to te negatywne… zamilkły.. 🙂 Pozdrawiamy
    Wierni czytelnicy:
    ciocie i wujkowie :*

  • Ludzie to już nawet chorego dziecka potrafią zazdrościć, co tym ludziom się porobiło. Mój synek urodził się w 29 tygodniu i po trzech dniach znalazł się wśród aniołków. Wygraliście życie i uśmiech swojego dziecka. Cieszcie się nim każdego dnia. I nie zwracajcie uwagi na ludzkie gadanie. Myślę, że wielu ludzi myślało sobie, jak mogłam dojść po takiej tragedii do siebie, jak mogłam się uśmiechać, żyć. A przecież życie toczy się dalej. Nie można zamknąć się w czterech ścianach i wyć. Walczcie o zdrowie małego i cieszcie się życiem, bo jest tak krótkie.

    ANIA3 lata ago Odpowiedz
  • Kochani rodzice i najslodszy Dawidku!Doczytalam do konca i rozumiem Was jak malo kto!Moja coreczka”Kasia”tez byla wczesniakiem choc urodzonym w osmym miesiacu ciazy i tez nikt(lekarze,pielegniarki jak tez moi rodzice)nie dawali jej szans na zycie.Tez slyszalam slowa krytyki i glupie komentarze na temat wydawanych przez nas pieniedzy na specjalna diete naszej coreczki.Diete musi miec juz na zawsze ale ma dzisiaj juz 28 lat,skonczyla studia i szkole muzyczna.Wiele osob mowilo,ze jestem szalona jak zabieralam ja niemal sila ze szpitala i walczylam o jej rozwoj-malowali mo koleczka na czole za moimi plecami.Dlatego wiem jak to boli i calym sercem jestem z WAMI i zawsze ten 1%przekaze na wasze konto dla DUZEGO<MALEGO WOJOWNIKA.Prosze nie poddawajcie sie-pozdrawiem i buziaczki dla Dawidka.

  • Pani Kasiu po przeczytaniu tego co Pani napisała jest mi wstyd za tych ludzi co wypisują takie głupoty proszę się tymi ludzmi nie przejmować nie warto.PROSZĘ RÓBCIE TO CO ROBICIE JESTESCIE WSPANIALI

    grazyna3 lata ago Odpowiedz
  • ludzie są okrutni
    proszę się nie przejmować, najważniejsze to walczyć o najlepsze życie dla Dawidka 🙂 Ludzie zawistni niestety zawsze się znajdą i zawsze coś im będzie nie pasować a gadać będą wiele siedząc w swoich domach w ciepełku anonimowo. Jednak żadna z tych osób nie chciała by się z Państwem zamienić.
    Dalszej siły i wytrwałości dla Całej Waszej Trójeczki

    Iza3 lata ago Odpowiedz
  • Podłość ludzka nie zna granic. Mamusiu żyj tak żyjesz, rob swoje, usciskaj i ucałuj Dawidka, olej prostaków i uśmiechaj się!

    Asia3 lata ago Odpowiedz
  • Kasiu, hejterami się nie przejmuj, byli, są i będą – nie ma co sobie głowy zawracać. Pozostaje jedynie się uodpornić. Jesteście wspaniali i tak trzymajcie!

    Ewela3 lata ago Odpowiedz
  • Witam Panią Kasiu proszę nie przejmować się ludzkim gadaniem . Widocznie ci co mało przeżyli nie wiedzą nic o życiu i walce o najcenniejsze dobro jakim jest dziecko. Kibicuję Wam . Sama wiem jaką trzeba wygrać bitwę żeby dziecko było w miarę zdrowe , to co oboje robicie dla swojego skarba to tylko Wy jako rodzice wiecie .Tak trzymać i nie gloryfikuje Was po prostu jestescie super rodzicami dla Dawidka oby takich rodziców było jak najwięcej pozdrawiam ze świetochłowic Gosia

    gosia3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu życze powodzenia w dalszej walce .
    Jesteście z Mężem bardzo dzielni !!!
    A Ci co piszą takie negatywne bzdury , na pewno nie wpłacili do fundacji ani złamanego grosza.
    Bo ten kto wpłacił ,zrobił to z sercem .

    Całuski dla Dawidka
    Helena

    Helena3 lata ago Odpowiedz
  • Wielki szacun za podjete decyzje i konsekwencje w działaniu .Ja nie był by w stanie sprostac czemus takiemu jestem zbyt egoistyczny i wygodny . Nie znaczy to ze zły ze mnie człowiek , ale …. A ludzie ? Ci zawsze beda pisać pierdoły , a telewizja zawsze bedzie manipulowac prawdą . Powodzenia !! wiara czyni cuda ! i tego wam życze

    Name*3 lata ago Odpowiedz
  • Witam piszę u Dawidka chyba pierwszy raz chociaż czytam was już długo. Pani Kasiu rozumiem Panią bardzo dobrze. Ja urodziłam dwoje wcześniaków. Pierwszy Kubuś miałby dziś 7 lat – urodzil się w 27 tyg. ale nie dał rady. Dostał wylewu IV stopnia i zmarł po 3 dniach. PO 4 latach urodził się Kacperek jeszcze wczesniej bo w 25 tyg. W szpitalu spędziliśmy ponad 3 m-ce ale tak jak Pani robiliśmy co się dało, gdy sie zatrzymywał, gdy miał stan krytyczny nie wyobrażaliśmy soibie że miało go by nie byc, że miałby dołączyć do brata. Ja mu poprostu kazałam Żyć, bo nie wiem czy 2 raz zniosłabym strratę dziecka. Może ktoś napisze że postąpiłam egoistycznie ale dzięki naszej wytrwałości, morzu leków, wity u lekarzy i specjalistów ii jeszcze więcej rehabilitacji nasz Synek ma dziś 4 lata i jest z nami to jest najważniejsze. Fakt wyszedł ze wcześniactwa super ale jaka będzie jego przyszłość nikt nie wie. Ale czy ważne jest kim będa kiedyś ważne że teraz są szczęśliwe i że my rodzicxe potrafimy cieszyć się każdym ich małym sukcesem nawet nie zauważalnym przez kogoś obcego. Wiec proszę nie przejmować sie innymi robić swoje bo to Pani z meżem jesteście odpowiedzialni za Dawidka i wiecie co jest dla niego najważniejsze i wiem,że zrobicie wszystko żeby mały miał jak najlepszą przyszłość. Bo to jest właśnie MIŁOŚĆ!!!!!!!!!
    Pozdrawiam i całuski dla Dawidka wysyłam 🙂

  • Jest pani wspaniałą matką, każda mama troszczy się o swój skarb. I nie ma się co przejmować tymi wszystkim hejterami, widocznie oni może nie maja dzieci. Kobieta tuż po narodzinach maleństwa nie tylko zostaje mamusią ale także zostaje obdarzaną prawdziwą i szczerą miłością. U mnie tak było, jestem w stanie wszystko zrobić dla swojego Pawełka

    Oktawia3 lata ago Odpowiedz
  • Witam Dawidka oraz jego rodzicow:).Od dawna czytam wasz blog ale pisze po raz pierwszy,,,chyba:).Pani Kasiu niech sie pani nie przejmuje komentarzami ludzie tacy sa i tacy bede nic tego nie zmieni. Przeciez kazdy chce sie fajnie ubrac czy isc do fryzjera to jest normalne wiec nie rozumie trzemu takie komentarze no ale…musisz jednym slowem nie przejmowc sie nimi i olac;P. a synka masz cudownego te jego oczka i rzesy:).i wogole slodziak.czytam wasz blog co dziennie i patrze jakie Dawidek robi postepy mam nadziej ze kiedys przeczytam jak sam siedzi i trzyma glowke prosto .zycze tego z calego serca:).chcialam jeszcze napisac ze moj synek ma 20miesiecy i codziennie jak rozmawiamy z bozia wieczorem to mowimy ze prosimy o zdrowka dla Dawidka i moj synek sie juz nauczyl imienia pani synka mowi Dawi:).Trzymajcie sie cieplutko i buziaki dla Dawidka :*

    Klaudia3 lata ago Odpowiedz
  • Trzymaj się mamusiu Dawidka!!! Trzymam za was kciuki i podziwiam za upór i siłę. Zyczę wszystkiego dobrego i byle tak dalej

    Name*3 lata ago Odpowiedz
  • Witam, ja róewnież pierwszy raz komentuję, choć podczytuję od dawna 🙂 Nie mogłam nie skomentować 🙁 Kochani RODZICE DAWIDKA, nigdy ale to nigdy nie przejmujcie się Troallmi, z wnętrza których wypływa żółć zazdrości. Róbcie to co do tej pory, czyli co tylko możecie, aby polepszyć życie Małemu Wielkiemu Bohaterowi, a jak trzeba to wybudujcie mu WILLĘ z wszystkimi wygodami świata. Pozdrawiam i ściskam 🙂

    Beata3 lata ago Odpowiedz
  • Życie jest fajne i trzeba ratować i szanować każde Zycie. Również codziennie czytam, co u Dawidka, ale czas się odezwać. Jestem mamą czwórki dzieci i wiem ile trzeba wiary i siły. Pani Kasiu, To co robicie dla swojego dziecka jest piękne i nie wymaga tłumaczenia. Trzeba się tylko modlić, aby każde dzieciątko miało takich cudownych rodziców. Życzę wytrwałości i odwagi. Dawidku, utwierdzasz nas wszystkich w tym, ze życie jest cudem. Całuski dla wspaniałej rodzinki.

    Beata3 lata ago Odpowiedz
  • Myślę , że po prostu zazdroszczą … MIŁOŚCI jaką macie dla Dawidka i dla siebie , pewnie sami takiej prawdziwej nie znają i stąd te frustracje. Wierzę , że Bóg od poczęcia tak mocno ukochał Dawidka , że pozwolił mu żyć by mógł cieszyć się Waszą miłością- pomimo wszystko – taką prawdziwą. A tę miłość trzeba w piękny i radosny sposób pokazywać światu , który już bardzo zapomina co jest ważne. Proszę pomyśleć ilu ludzi przez te wszystkie wpisy, które przecież też wymagają pracy, pokochało Dawidka .Ta walka z Goliatem pewnie będzie jeszcze trwać ale wiadomo kto wygra …Powodzenia ! Życie jest fajne !

    iza3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu ludzie są bardzo zawistni. W taki sposób na pewno wypowiadali się ludzie którzy nie znają historii małego wojownika, Ci którzy zazdroszczą że umieją państwo żyć normalnie i cieszyć się każdym dniem spędzonym z Dawidkiem bo oni nie wiedzą jak to jest mieć chore dziecko. .. Pozdrawiam bardzo mocno i duuuże buziaczki dla naszego wojownika. <3 :*

    Najka3 lata ago Odpowiedz
  • Przeczytałam do końca i jestem z Pani dumna, bo tekst był pisany prosto z serca. Nie rozumie czego Pani zazdroszczą”CHOREGO DZIECKA????” Tu nie ma czego zazdrościć. Ja mam zdrowego synka i modlę się aby zawsze był zdrowy, a Pani modli się żeby Dawidek wyzdrowiał! Jestem z PAŃSTWA dumna że walczycie do końca i próbujecie wszystkiego aby mieć zdrowe i szczęśliwe dziecko!! TRZYMAM KCIUKI ZA WASZĄ TRÓJECZKĘ!
    POZDRAWIAM.

    Name*3 lata ago Odpowiedz
  • Witam p. Kasiu… Czytam Was już bardzo długo ale nigdy nie komentowałam… Dzisiaj jednak muszę coś napisać. Skąd biorą się ludzie, którzy zazdroszczą… czego choroby?? Ludzie są tak zawistni, że aż szkoda słów. Jesteście wspaniałymi rodzicami, którzy dla swojego ukochanego dziecka robią wszystko aby zapewnić mu normalne życie. Proszę nie przejmować się głupimi komentarzami. Zawsze znajdzie się jakiś TROL, któremu nic nie będzie się podobać. Wierzę, że kiedyś nadejdzie dzień, że Dawidek im wszystkim jeszcze pokaże na co Go stać 🙂
    Pozdrawiam serdecznie całą WSPANIAŁĄ rodzinkę a dla Dawidka gorące buziaczki 🙂

    efas3 lata ago Odpowiedz
  • Za każdym razem kiedy patrzę na zdjęcia Dawida, na jego ciężką pracę, na opisy pod zdjęciami, łzy mam w oczach. Dla mnie jest niewyobrażalne życie jakie macie, ciągła walka o każdy dzień. Ja chyba nie dałabym rady. Mam syna w wieku Dawida, widzę jak co dzień uczy się nowych rzeczy, słów, i tak bardzo bym chciała żebyście też tego doświadczyli, z całego serca tego życzę. Nam jest bardzo ciężko finansowo, czasem ledwo wiążemy koniec z końcem, ale to dzieci dają taką siłę, że człowiek budzi się z uśmiechem. Bo one są, i kochają tą bezwarunkową miłością. Ale nigdy nie zazdrościłam z jakąś nienawiścią waszego dobrobytu, bo ja „zaglądam” do Dawida sprawdzać jego postępy w duchu mu kibicując, i Wam żebyście nigdy nie stracili nadziei, zapału i ducha walki. Będąc obiektywnym w sprawie Waszej rodziny, trzeba najpierw poznać Waszą historię, i mieć trochę empatii. Kaśka masz rację, życie jest piękne! A niektórzy ludzie plują jadem i pluć będą, okazując tym swoją bezradność nad własnym losem. Buziaki dla młodego, walcz Dawid, masz cudownych rodziców, którzy walczą o Ciebie ;D

    Iza3 lata ago Odpowiedz
  • Kasieńko! /przepraszam za tą poufałość, ale normalnie chciałabym Cię przytulic/, jeśli możesz, to nie czytaj tych ‚życzliwych’ komentarzy, one tylko szkodzą, drażnią. Nie potrzebujecie tego, już dośc przeszliście.
    Wygląda na to, że oświadczenie tylko nakręca co niektórych, zresztą niedawno pisałyśmy o takim zjawisku. Tu też to podobnie wygląda, niestety. Chyba najlepszą metodą jest ignorowanie, słowa Einsteina: ‚Gdy­by ludzie roz­ma­wiali tyl­ko o tym, co ro­zumieją, za­padłaby nad światem wiel­ka cisza’- jakby ktoś nie zrozumiał- najwięcej kłapią najmniej zorientowani. Ale najlepsze jest ‚śniegu nie ma a bałwanów pełno’ ;P
    ciotka zza miedzy 🙂

  • Pani Kasiu dzięki Wam stwierdziłam, że trzeba cieszyć się tym to co mam a mam dwójkę wspaniałych, kochanych robaczków Zosia ma 2 lata Wojtek 5. Ale…przed nimi 6 lat temu urodziłam Jagódkę niestety urodziła się z Zespołem Edwordsa ( choroba letalna) nigdy wcześniej o takim Zespole nie słyszeliśmy z mężem jest to choroba, która nie pozwala żyć dziecią dłużej aniżeli miesiąc. Jagódka dzielnie walczyła 17 dni a ja codziennie będąc przy niej mówiłam jej, że jeśli niema już siły i bardzo ją boli niech idzie do dziadka ponieważ rozmawiałam z nim i czeka tam do góry za nią. Wiem co to jest jazda po nocy by szybko pożegnać się z dzieckiem bo umiera ale to na szczęście fałszywy alarm i nadzieja, że lekarze może pomylili się z diagnozą i że wszystko będzie dobrze. Dziękuję Bogu, że dziecko nasze pożegnało się z nami i odeszło w spokoju i przy mnie. Nikt, nie powinien was oceniać ponieważ, Każdy chce dla dziecka jak najlepiej. A komentarze typu mamusia wystrojona i w obcasikach to co miała Pani założyć japonki zrobione z butelek i iść zapłakana w brudnych rzeczach i nie umytych włosach??? No błagam! Darujcie sobie zgryźliwcy Państwo Spałek maja prawo żyć tak jak my rodzice zdrowych dzieci. Nawet nie wiecie ile oni by dali aby czasami się zezłościć na Dawidka bo wylał sok lub pomalował ścianę kredkami Tak jak to Zrobiła moja Zochna 🙂
    Trzymam za Was kciuki i zawsze będę pomagać finansowo może nie dużo ale grosz do grosza ……Pozdrawiam mama Zosi i Wojtka

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu wiem że to boli… sama sie popłakałam jak przeczytałam to co pani napisała. Niestety niektórzy bywają zawistni zazdrośni ale bardzo proszę sie tym nie przejmować ma pani racje w 100 %, walczcie o swojego syna o jego godne i szczęśliwe życie. Niektórzy zwyczajnie sa – głupi- 🙂 sie z grona zainteresowanych Dawidkiem i zająć sie poprawa swoich finansów bo widzę że co niektórych bardziej interesują te rzeczy :/ żałosne ale cóż. Jeszcze raz Pani Kasiu głowa do góry i nalej naprzód bo nic innego sie tak nie liczy jak dzieci 🙂 zdrowia i siły życze p.s. PODZIWIAM WAS -WASZA TRÓJECZKĘ, BARDZO SZANUJE I CENIE !!! jesteśmy z wami myślami i sercem i modlitwą Gosia i mały Piotruś 🙂

    Gosia3 lata ago Odpowiedz
  • * jeszcze jedno jak sie komuś niepodoba to niech sie wypisze z grona zainteresowanych Dawidkiem i niech sie zajmie poprawą swoich finansów ….. tak miało być 🙂

    Gosia3 lata ago Odpowiedz
  • Dzień dobry,
    przede wszystkim gratuluję wytrwałości, podziwiam za upór i życzę zdrowia na długie lata, dla całej „trójki”.
    Pani, Pani Kasiu nie znam, ale z Piotrem chodziłam do klasy (Fryna:)), pozdrawiam i całym sercem jestem z Wami, buziaki dla Dawidka 🙂

    Anna3 lata ago Odpowiedz
  • Witaj Dawidku 😀 Masz WIELKIE SZCZĘŚCIE że masz takich CUDOWNYCH RODZICÓW 😀 A ludzkim gadaniem się nie przejmuj bo ludzie tak mają że wszystkiego , wszystkim zazdroszczą :/ Nasza Rodzinka trzyma za Ciebie kciuki , obserwujemy Twoje wielkie postępy i z wielkim zainteresowanie czekamy na następne 😀 Tuli,tuli w licko :* :* :*

    Jola3 lata ago Odpowiedz
  • Rodzice Dawidka – proszę nie czytać, nie analizować „jak ktoś tak mógł napisać” te wszystkie mądrości….. Są ludzie i ludziska. Jesteście cudowni, mądrzy i macie siebie. A jak ktoś kogoś ma to robi dla niego WSZYSTKO. Trzymam kciuki za Waszą Trójkę i uruchamiam wszystkie znajomości tam na górze 🙂

    Kasik3 lata ago Odpowiedz
  • taki sam komentarz zostawilam na stronie DDTVN
    Ludzie!!!! Litosci….
    Ilu z was ma chore dziecko, ilu z was jest rodzicami wczesniaka, jakie macie pojecie o wychowaniu i zyciu z takim dzieckiem? Ilu z was probowalo dostac sie do specjalisty z dzieckiem na NFZ? Wiekszosc z was w ciazy chodzila prywatnie na NFZ, wiekszosc urzadzila wesele, potem wziela kredyt na mieszkanie tudziez wynajela, kupila meble, samochod wyszykowala sobie dom tak zeby wam sie podobala i bylo wygodnie, kazdy z nas kupuje sobie czasem ciuch a to na wyprzedazach a to czasem zaszaleje i kupi cos w regularnej cenie…( fatalnie obludnie jak wogole tak mozna), malo tego kazdy z was mysli w koncu o dziecku – mamy warunki zeby dziecko przyszlo jestesmy gotowi i tadam!!!!!!! dwie kreski na tescie, radosc, troche strachu czy wszystko bedzie ok czy damy rade. Mijaja 3 miesiace mowimy rodzinie mowimy w pracy snujemy plany kiedy co kupimy, jakie imie wybierzemy boimy sie porodu czekamy na pierwsze ruchy jest NORMALNIE. i tzeraz scenariusz normalnie wyglada tak ze jestesmy grube jest nam ciezko rodzimy w wielogodzinnych bolach slodkiego rozowego bobasa, wracamy do domu obstawiamy sie matami moniturojucymi oddech zloscimy sie ze placze nie przesypiamy nocy karmimy albo i nie piersia kupujemy drogie szczepionki ale czasem jest inaczej… czasem zycie okrada nas z marzen z wielkiej radosci jest wielka tragedia. W jednej chwili slyszcie ze dziecko umrze albo umrzecie oboje, ze nie jest dobrze ze macie sie szykowac na najgorsze. Wierzcie mi lzalam 24 godziny z regularnymi skurczami bez znieczulenia tylko poto zeby sterydy na pluca zadzialaly zeby wgrac kazda godzine w moim brzuchu zeby dziecko mialo szanse, i ten bol chociaz taki sam jak tych rodzacych o czasie byl taki sam ja go tak nie odczuwalam nie modlilam sie zeby jak najszybciej sie to skonczylo ja bylam gotowa tydzien lezec w bolach zeby tylko dziecko mialo szanse. Zycie tak mnie jak i pania Kasie okradlo z planow marzen, nie bylo chwili radosci byl strach bol i pzerazanie o zdezorientowaniu nie wspomne. Ani psychika ani cialo nie sa gotowe na pood w 22 tygodniu czy w 24 tak jak ja.
    Potem zaczyna sie walka o zycie, to nie jest placzacy noworodek ktory domaga sie mamy, majacy kolke czy marudzacy ze zmeczenia. To jest skrajnie niedojrzale dziecko zalezne od respiratora lekow i narazone na mnostwo stresu i bolu. Przytulacie swoje dziecko po porodzie… swietnie my swoich nie bo kazdy dotyk boli…. zdajecie sobie sprawe jak sie czuje matka ktora nie moze dotknac wojego dziecka, ktora nie moze nic zrobic nic pomoc nic ulzyc… nie nie wiecie bo nie przezyliscie tego.W ktoryms momencie stan dziecka sie stabilizuje trzeba zajac sie jakoscia zycia czy zdajecie sobie sprawe ze respirator ratuje zycie ale uszkadza oczy i pluca, czy wiecie ze dzieci tak wczesnie urodzone nie maja odruchu ssania, musza sie dlugo uczyc jak jesc lykac i oddychac w jednym czasie – nie nie jest tak normalnie ze przystawia sie do piersi albo dja butelke i wszystko jasne. Czy wiecie ze u takich wczesniakow trzeba wszystko wyrehabilitowac ze one ni umieja ruszac raczkami nozkami, ze nie umieja obrocic glowy, bez rehabilitacji robia sie bolesne przykurcze deformacje glowy od lezenia na boku ( musi lezec na boku bo nie umie przelknac sliny i by sie udusilo) i setki innych rzeczy ktore dla was sa normalne dla nas matek wczesniakow to ciezka praca i o wszystkim trzeba myslec wszystko wypracowac.
    Gdyby nasze panstwo zapewnialo takim matka nalezyta opieke, goziwy zasilk i dostep do opieki medycznej i turnusow rehabilitacyjnych pewnie pani Kasia nie musialaby prosic o pomoc.
    Zalujecie jej tego wyjazdu do turcji na delfinoterapie…. zalujecie wyjazdu do Watykanu.
    Delfinoterapia byla dla Dawidka, no straszny blad popelnili rodzice ze za pieniadze darczyncow poszli na plaze i opalili sie troche ze odpoczeli, no jak oni mogli.. powinni siedziec w pokoju i nic nie jesc i nie pic , co za bzdura im to wypominac moze wy w pracy nie rozmawiacie z kolegami nie smiejecie sie nie powinniscie szef wam za to nie placi.
    Wyjazd do Watykanu zasponsorowal i zorganizowal TVN zdaje sie. I z nowu zle.
    A ze pani powiedziala ze zycie jest fajne… kto nie przezyl troski, kto nie stracil chociaz raz nadzieji nie nauczy sie cieszyc z malych codziennych rzeczy. Pania Kasie cieszy wyjazd o Watykanu pewnie ze to magia, tez bym byla szczesliwa i podekscytowana jakbym pojechala, a na blogu na codzien pokazuje i cieszy sie z kazdej zjedzonej lyzeczki, z kazdej minki z kazdego dnia bez tlenu z kazdej samodzielnej kupki bez lewatywy, z braku kataru z drzemki spokojnej z tego ze dzieki 1% moze zaplacic za rehabilitacje ze nie musi czekac w wiellogodzinnych kolejkach w przychodni, wielomiesiecznych kolejkach na 10 jednostek rehabilitacyjnych, ze moze miec rehabilitacje w domu co dla Dawidka oznacza np brak zapalenia pluc oskrzeli kataru itp te dzieci maja traume po sadach wklociach respiratorze zwykly katar jest ogromnym stresem wycieranie nosa to trauma pomyslal ktos o tym, wiedzial z ktos z was o tym.
    Fakt nie mogliby normalnie zyc gdyby nie 1%, ale czy to taka zbrodnia ze nie posprzedawali wszystkiego, nie mieszkaja w obskurnym lokalu socjalnym bo wszystko przznaczyli na rehabilitacje. Czy to zbrodnia ze matka ma tyle sily zeby nie zwariowac i nie wpasc w depresje cieszy sie wszystkim i mowi ze zycie jest fajne. Ludzie zalujecie im a nie wiecie czego…

    • Pani Kasiu czytałam i tak gdyby Pani o mnie, o nas pisała… dziękuję :*
      Dobrze,ze Pani to tutaj napisała,bo na stronie DDTVN chyba tego nie ma :*
      Pozdrawiamy :* Trzymajcie się :*

      kasiaspalek3 lata ago Odpowiedz
  • Powiem szczerze jestem w szoku ! Nigdy nie czytam komentarzy pod postami dlatego nie zdawałam sobie sprawy że ludzie tak podle się zachowują. Głupota ludzka nie zna granic i Ci co chcą gadać to i tak będą widocznie nie mają innego celu w życiu. Niech się Państwo nie martwią i nie przejmują bo szkoda czasu na takich ludzi. Ja Państwa podziwiam i trzymam kciuki za Dawidka i pewnie mnóstwo osób także 🙂 Głowa do góry 🙂

    Monika M3 lata ago Odpowiedz
  • Cześć Dawidku.
    Czytam Twojego bloga już od dłuższego czasu… czytam bo sama mam synka który podobnie jak jest dzieckiem niepełnosprawnym.
    Z tym co pisze twoja mama o „naszych luksusach” zmagam się już od 13 lat. Niedawno dowiedziałam się że „mam dziecko dochodowe” tak dobrze czytasz „dochodowe” bo każdy przekaże nam darowiznę, że samochód mamy dzięki wpłatom dobrych ludzi w fundacji, jeździmy na wakacje… mogę wymieniać i wymieniać ale nie ma to najmniejszego sensu, bo zawsze będzie ktoś kto nam będzie zazdrościł.
    Mój synek ma skończone 13 lat i przeszedł już 8 operacji, czekają go kolejne ale czy ten kto mi tak zazdrości zamieni się z Nim, na pewno nie! A szkoda bo może raz na zawsze przekona się jak wygląda życie dzieci niepełnosprawnych.
    Pozdrawiam serdecznie Dorota mama niezwykłego Huberta
    http://www.hubertmagda.pl

    Dorota3 lata ago Odpowiedz
  • Witam.
    Przypadkiem znalazłam blog Dawidka, ale bardzo się cieszę, że tak się stało 🙂 Sama jestem mamą a za parę miesięcy zostanę mamą po raz drugi. Dla mnie Dawidek ma szczęście, że ma takich wspaniałych rodziców 🙂 Dbacie Państwo o swoje dziecko i to jest super. Co z tego, że inni ludzie pomagają w tym? Wg mnie jest to miłe, że obcy ludzie myślą o innych 🙂 Dlatego nie rozumiem, dlaczego inni czepiają się tego jak Państwo korzystają z pomocy. Co do zazdrości myślę, że niektórzy zazdroszczą Państwu, że mimo choroby syna jesteście szczęśliwą rodzinką. Cieszy mnie to, że się uśmiechacie na zdjęciach i pewnie nie tylko na zdjęciach 🙂 Pozdrawiam i życzę Wam i Dawidkowi samych dobrych dni 🙂

  • Podziwiam i szanuję Waszą decyzję, sama zrobiłabym wszystko gdyby tylko okazało się że mojemu synkowi coś grozi, albo dolega. Ja mam zdrowe dziecko, ale nie zazdroszczę Ci pieniędzy, auta czy „wycieczki” do Włoch. Wiem jak się czuję gdy mały zachoruje i nie mogę mu pomóc. Musi być ponad ludzkim wysiłkiem patrzeć na ten ból i niedomaganie własnego dziecka dzień w dzień i wiedzieć, że pomimo tego, że robi się wszystko co można i tak nie będzie zdrowe. Dzięki Tobie i Waszej historii doceniam to co mam… a Wam życzę dużo siły, wytrwałości i uśmiechu, tak właśnie uśmiechu bo nic nie daje dziecku takiego poczucia bezpieczeństwa i miłości jak uśmiechnięta mama. pozdrawiam

    Gosia3 lata ago Odpowiedz
  • Oby każde dziecko dostawało tyle miłości, ile Dawidek. Przykro, że musicie udowadniać, że pieniędzy nie wydajecie na siebie i swoje zachcianki, tylko na potrzeby Małego (świadomie napisane z wielkiej litery:)). Mam znajomych, których synek także urodził się jako wcześniak i od początku nie było wiadomo, czy przeżyje. Obecnie jest wesołym urwisem, ale wciąż musi chodzić na rehabilitację. Niech Was nie załamują złośliwe komentarze, wytrwałość i cierpliwość na pewno się opłaci. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Ania3 lata ago Odpowiedz
  • Tak właśnie, życie jest piękne. Ja urodziłam swoje dzieci (trojaczki) w 30 tc. Tez walczyliśmy, modliliśmy się i dzisiaj dzieci maja już 7 lat , chodzą do szkoły , są zdolne, zdrowe i wiecznie usmiechnięte. Moje życie jest piękne .
    Niestety ludzię są jacy są i zawsze znajda sie jacyś idioci (nie bójmy się tego słowa).
    A Dawidek jest śliczny. Pozdrawiam i trzymam kciuki 🙂

    Katarzyna3 lata ago Odpowiedz
  • Trzymam kciuki, za Waszego synka. Jest śliczny, i na pewno uda mu się w życiu dużo. Podziwiam Cię, i Twoją determinację. Sama byłam mamą wcześniaka, niestety Bartuś, zmarł dwa tygodnie po urodzeniu. Urodził się w 24 tygodniu ciąży. lekarze na początku nie dawali mu żadnych szans na przeżycie, mimo to Bartuś walczył, walczył dwa tygodnie, ale dostał zakażenia, i przegrał tą walkę. Wierzę że czuwa nad nami gdzieś tam w górze, nasz mały Aniołek. Głupim gadaniem anonimowych ludzików z sieci, się nie przejmuj. Nie wiem czemu ludzie zawsze zazdroszczą, choć czasem nie ma czego. I żaden z tych ludzików nie miałby ochoty zamienić się na chwilę miejscami.
    Ściskam was z całego serca, życzę Wam wszystkiego dobrego.

    Kasia3 lata ago Odpowiedz
  • historia Dawidka bardzo mnie poruszyła, jestem z wami całym serduchem 😉 a tym, że żyjemy w kraju w którym ” polak polakowi to i porażki zazdrości” (cytat z filmu Bogowie) nie należy się przejmować bo przecież każdy dzień z życia Dawidka jest sukcesem dla was jako rodziców, i to jest chyba dla każdego rodzica oczywiste 😉

    pozdrawiam cieplutko 😉

    Gosia3 lata ago Odpowiedz
  • ..bo życie jest fajne,choć często mamy pod górkę. Dawidek to nie kara tylko wielkie szczęście więc jak tu się nie cieszyć z każdego dnia, które nam dano. Mimo,że często życie to codzienna walka to staramy się być szczęśliwi. Kochani pamiętajcie, że szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko.Życzę Wam aby Wasz Synek uśmiechał się do Was tak często jak Wy do Niego. 3mam mocno kciuki :*

    Monika3 lata ago Odpowiedz
  • Podziwiam!!!! zdrówka dla Was wszystkich!!!

    Ilona3 lata ago Odpowiedz
  • dlaczego mnie to nie dziwi…ludzie (oczywiście nie wszyscy) potrafią być okrutni i na pewno wypowiedzenie kilku raniących słów przynosi im ulgę…niestety tylko chwilową…ja za to podziwiam Waszą całą rodzinkę….żeby w każdej było tyle miłości, odwagi i poświecenia, tyle wytrwałości w walce o każdy dzień, aż brak mi słów…dziękuję, że pokazujecie tylu ludziom co znaczy „RODZINA”

    Marta3 lata ago Odpowiedz
  • Ależ Dawid ma wyjątkową twarz … takie spojrzenie, jakby był już o wiele, wiele starszy i tak wiele przeżył, ale nie z rezygnacją, ale raczej mądrością i spokojem … przepraszam, że tak może nie na temat, ale po prostu nie mogłam tego nie napisać, coś takiego jest w nim …

    Joasia3 lata ago Odpowiedz
  • Trzymam kciuki za Was wszystkich…życzę samych życzliwych osób w koło siebie…a Tym życzliwym inaczej,aby najpierw zastanowili się nad sobą i jacy by byli gdyby spotkała ich taka sytuacja….czy mieli by tyle siły i odwagi co Państwo,aby każdego dnia MAGIA w Państwa uśmiechu dawała Dawidkowi tyle czaru i walki o samego siebie;)A Dawidek walczy widać to na każdym zdjęcia że chęć życia w tym MAŁY A ZARAZEM JAK WIELKIM CZŁOWIEKU jest przeolbrzymia;)

    Marlena3 lata ago Odpowiedz
    • Hej.przeczytalam do końca jestem z wami całym sercem. Ja już niestety jestem mama mojego aniolka. Kiedyś i do nią dzisiejszego słowa mojego brata zmrozily mnie i nie wiem czemu tak powiedział do swojej corki 2 latka miala cyt”czasami wolałbym żebyś bylavtak jak Wiktoria” Niestety mimo walki nasze serduszko zgasło. Ale nie rozumiem ludzi i czy wogole można tak ich nazwać którzy mówią że trzyma się to dziecko dla pieniędzy itp i itd. Teraz coś pozytywnego macie wspaniałego synka jest przecudny zakochała się. Życzę powodzenia i cierpliwości a takimi chamskimi komentarzami nie.ma dozie przejmować bo kto mię przeżył nie zrozumie i nie doceni. Buziaki i tulaski dla Dawidka

      maaaartyna3 lata ago Odpowiedz
  • Dokładnie.. życie osoby chorej nie jest wesołe, może nie jest ze mną tak żle jak z Małym Dawidkiem ale kolorowo też nie jest … .Trzeba walczyć o każdy krok, oddech, funkcje zarówno społeczną jak i życiową 🙂

    Iga3 lata ago Odpowiedz
  • Bardzo szanuję i podziwiam Waszą postawę! !! Współczuję tym ludziom z negatywnymi komentarzami….kim oni są. ..i czy aby na pewno chcieliby być na Waszym miejscu ??? Oby nigdy nie było im dane się przekonać-bo nie każdy ma siłę udźwignąć takie życie.

    Gosia3 lata ago Odpowiedz
  • każdy powinien mieć taką mamę! dzięki temu, że jesteście uśmiechnięci mały też jest szczęśliwy, mimo trudów które przechodzi…;) życzę wszystkiego dobrego dla Was!

    Asia3 lata ago Odpowiedz
  • Nie przejmujcie się bezmyślnymi hejterami! Na pewno nawet nie mają dzieci i nawet po części Was nie rozumieją. Sama jestem matką, wiem co to znaczy troska o swoje dziecko. Co to za bzdury o bogactwie..Naprawdę, należy wybaczyć tym ludziom, bo „nie wiedzą co czynią”, pisząc takie rzeczy. Nie życzę im by się dowiedzieli, że bogactwo jest niczym przy chorobie. I tak, życie jest fajne, między innymi dzięki takim wspaniałym rodzinom jaką Wy tworzycie. Pozdrawiam Was drodzy rodzice i Waszego synka:)

    madama3 lata ago Odpowiedz
  • Również jestem mamą wcześniaczka, który ważył 870 gr (przy Dawidku to wielkolud). Również zbieraliśmy i zbieramy pieniążki na rehabiliację i leczenie synka. I niestety również spotykaliśmy/spotykamy się z takimi opiniami. Bo według niektórych powinniśmy chodzić w workach pokutnych. Pamiętam, że na początku bałam się iść do MacDonalda ze starszym synem, żeby przypadkiem ktoś nie powiedział, że to za jego pieniądze. Miałam wyrzuty sumienia, że kupuję czekoladę w sklepie. A najgorsze jest, to, że tuż po urodzeniu Olusia pielęgniarka na Oiomie powiedziała, że moja kariera już się skończyła. Czyli według niej,ani ja ani dziecko nie mialiśmy szans na dalsze normalne życie. I teraz odczuwam wielką satysfakcję bo Oli ma 3 latka i pomimo różnych problemów zdrowotnych jest przedszkolakiem a ja dostałam kolejny awans w pracy:) Niestety, taka jest Polska rzeczywistość, że czasami aby ratować dziecko, trzeba schować dumę do kieszeni i zrobić wszystko aby w danym momencie były środki finansowe (niemałe) na leczenie lub rehabilitację. Niestety NFZ nam nie zapewnia nic.

    monika3 lata ago Odpowiedz
  • Trzymamy kciuki za Ciebie Dawidziu, oby było tylko lepiej :*

    michaśka3 lata ago Odpowiedz
  • Witajcie Kochani
    Jestem pełna podziwu dla Was i Dawidka jak o niego walczycie nie martwcie sie i nie przejmujcie negatywnymi wypoiedziami ludzie sa rozni i niestety tego sie nie zmieni Ja mam zdrowego synka własnie skończył 21 miesiecy ale każdego dnia sie martwie czy bedzie wszystko w porzadku bo to roznie bywa, Dawidek jest wspaniały gdy z Jarusiem ogladamy wasze zdjecie to sie bardzo cieszy i wysyła buziaczki do niego szczerze mowiac to nie potrafie obrac w slowa tego co czuje gdy na was patrze 3majcie tak dalej a my zyczymy Dawidkowi duzo wytrwałosci i dażenia do nowych celów buziaczki od cioci Darii Kisiel i rodzinki

  • A ja na przekór tym zawistnym zazdrośnikom w tym roku oddam swój 1% Dawidkowi! Jesteście niesamowitą rodzina, a ja kibicuje Dawidkowi!!!!!!!

    anka3 lata ago Odpowiedz
  • Ja podziwiam Panią oraz męża. Podziwiam za cierpliwość, za to ze ZAWSZE jesteście uśmiechnięci mimo iż los nie oszczędził Was i Waszego synka. Czytam Pani blog (niestety przy 3 dzieci czas nie zawsze pozwala na to). Podziwiam za to ze ma Pani czas na pisanie bloga bo wiem że to też zajmuje trochę czasu a robi to Pani dla nas (czytających) :). Ja mam zdrowe dzieci a czasami nie mogę znaleźć czasu dla siebie. Życzę Państwu a przede wszystkim Dawidkowi DDUUŻŻOO ZDRÓWKA, dla Was też!!!! Życzę wielu wspaniałych przyjaciół, osób które Jak ja nie bardzo mogą pomóc ale choć duchowo 🙂 będą Was wspierać!!! Tak trzymać!!!! Jeszcze jedno SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2015 ROKU!!!!

    Ewa3 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu-Mamusiu i Tatusiu Dawidka,codziennie czytam pamiętnik Dawidka.Cudownie jest go czytać i obserwować jak wiele miłości i dobroci ma wokół Dawidek.To dzięki niej rośnie i rozwija się nad wyraz świetnie.Wierzę,że pozwoli mu ona na naprawdę wiele-proszę nie przestawać i nie przejmować się opiniami innych. Ludzie są naprawdę nieszczęśliwi i dlatego zgryźliwi-mimo ,że mają zdrowie, to wiele im brakuje do szczęścia. Różnie też reagują na szczęście innych.Wy macie wszystko co trzeba,cudowną rodzinkę,w tym cudowne dziecko,które jak,każde przecież dziecko, człowiek, z czymś się boryka,ale siła jaką macie jest najważniejsza – Jej Wam gratuluję. Podziwiam za czas jaki dajecie i poświęcacie sobie nawzajem,to dodaje skrzydeł . Dawidek emanuje Waszą siłą i życzliwością;)))Życzę wspaniałych ludzi wokół i Szczęśliwego Nowego Roku 2015!!!

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz
  • Za każdym razem jak myślę o Państwu to dziękuje Bogu, że Dawidek ma takich rodziców. Nie warto takimi złymi komentarzami się przejmować(choć pewnie trudno). To co złe spotka nas na Ziemi to w Niebie zamieni się w nagrodę… Proszę trwać w tym co Państwo robią. Dużo miłości i zdrowia. Pozdrawiam,

    Anna3 lata ago Odpowiedz
  • kochana imienniczko zawisc w naszym narodzie to juz normalka ale ja pania bardzo podziwiam ze całym sercem oddaliscie sie kochanemu synkowi bo nie jedna matka wyzuca a nawet morduje swoje zdrowe dziecko a ci co to na odwrot komentuja nie maja pojecia o czym mowia wiec pani kasiu głowa do gory i aby bog pozwolił dalej walczyc o dawidka jestem z wami i zawsze miło mi czytac posty od tygryska pozdrawiam

    Name*3 lata ago Odpowiedz
  • oczywiście ze życie jest fajne bo Dawidek jest z nami i możemy się tym cieszyć ze możemy go widzieć jak robi postępy każdego dnia i kochać go mocno.a głupi ludźmi nie warto sobie głowy zaprzatac. buziaczki przystojniaku. kocham mocno

  • Jesteście Wspaniali… bije od Was milość i cieplo nawet przez ekran komputera…nigdy się nie poddawajcie…z taką miłościa w sercu pokonacie Wszystko…a ludzie, jak ludzie są różni…nawet tlumaczenie nie zmieni ich serca…pracuje z Osobami Niepłnosprawnymi, znam cierpienia ich i ich rodzin, nigdy nie wolno się poddawać… kochamy Was 🙂 buziaki …no i tuli licko w licko:)

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz
  • Dużo siły życzę dla Was i siły walki dla synusia —- nie warto przejmowac sie innymi…
    Dawidek ma ogromne szczeście, że trafił na TAKICH RODZICÓW!!! Z całego serca życzę WAM wszystkiego co najlepsze.

    Lila3 lata ago Odpowiedz
  • KOCHANI MNIE TEZ DENERWUJA LUDZIE KTÓRZY WIDZĄ COŚ U KOGOŚ ALE NIE WIDZĄ U SIEBIE ŚLEDZE BLOG I PROFIL NA FEJSIE I WAS PODZIWIAM OBY TAK DALEJ JESTESCIE WIELCY A DAWIDEK TO WIELKI WOJOWNIK 😉 TRZYMAJCIE SIE CIEPŁO

  • <3 <3 <3

    beata ,3 lata ago Odpowiedz
  • Witam Serdecznie
    Pani Kasiu nie ma sensu denerwować się takimi komentarzami. Piszą je ludzie którzy nic kompletnie nie wiedzą o wcześniakach i myślę że nawet nie chcą tego zrozumieć. Uśmiech jaki gości na Pani twarzy jest najlepszym dowodem na to że docenia Pani życie a raczej małe chwile które składają się na nie. Ja również jestem mamą wcześniaka i dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć że to Wojtuś zmienił całe moje życie a co najważniejsze ta malutka kruszynka nauczyła mnie cieszyś się z małych rzeczy i doceniać każdą chwilę zarazem tę dobrą jak i złą. Wiem co znaczy niepokój o przyszły dzień i strach czy mały da radę.Ale wiem też jak silna jest wola życia naszych dzieci i za to bardzo im dziękuję bo to dzięki nim jesteśmy lepszymi ludźmi. Jestem pełna podziwu dla Was i Dawidka i mam nadzieję że już nigdy nie dotrą do Was żadne przykre komentarze. Pozdrawiam bardzo serdecznie i Buziaczki oczywiście przesyłamy:))
    Ps. Pani Kasiu kiedy jest mi ciężko to patrzę na Wiersz:
    ZA WCZEŚNIE WYSZEDŁEŚ Z UKRYCIA,
    ZA WCZEŚNIE ZŁAPAŁEŚ CHĘĆ ŻYCIA ,
    ZA WCZEŚNIE KRZYKNĄŁEŚ „JESTEM” !!!
    POMIMO STRACHU, CIERPIENIA, ŁEZ,
    WBREW WSZYSTKIEMU CO KRZYCZAŁO
    „TO NIE MOŻLIWE”
    ZWYCIĘŻYŁEŚ
    NASZ MAŁY WIELKI CUD !!!!!

    Justyna3 lata ago Odpowiedz
    • Mama Eryka z 34tc, jestescie dzielni, moi bohaterzy, maluszku jestes darem od Bozi nie kara!!!!!!!!!

      Ewelina3 lata ago Odpowiedz
  • A ja jestem z Was dumna i Nie ważne co myślą inni nie przejmujcie się zawiść ludzka nie zna granic. Jestem z Wami od początku i cieszę się że Dawidek ma tak wspaniałych rodziców, bo nie oszukujmy się dzięki wam i waszemu uporowi Dawidek ma tak niesamowite postępy. Jowita Karpińska mama 3,5 letniego Kubusia

    jowita3 lata ago Odpowiedz
  • Kasiu nie martw się tymi komentarzami ludzie są zawistni i bardzo zazdrośni tylko tak naprawdę czego tu zazdrościć ? Niepewności do końca życia? ciężkiej pracy? Szok! Czytałam te komentarze z bólem serca muszę przyznać, że wstyd mi za tych ludzi…. Kasiu ja Waszego synka pokochałam od pierwszego wejrzenia za każdym razem przekazuje 1% i przybijam „piątki” sama mam dziecko w podobnym wieku i domyślam się co przechodzisz….mając takie chore dziecko Ty i Twój mąz. Podziwiam Was i kocham 🙂

    Karolina3 lata ago Odpowiedz
  • Ja na Waszym miejscu robiła bym to samo….o ile starczyło by mi sił! Podziwiam i gratuluje i „zazdroszczę” siły ducha, wzajemnej miłości i szacunku do życia! Myślę, że jest to dar z góry, od Boga że jesteście w stanie unieść swój krzyż. Bardzo dobre, że się uśmiechacie i cieszycie najmniejszymi rzeczami – to jest trudna umiejętność a wy opanowaliście ją do perfekcji! Gdyby każdy z nas tak umiał życie wyglądało by inaczej Jestem z Wami duchem i modlitwą!

    Agnieszka3 lata ago Odpowiedz
  • Jesteście WIELCY.Dawidku Twoi Rodzice są cudowni i bardzo Cię KOCHAJĄ.Trzymam za Was kciuki. Dużo Zdrówka dla Waszej TRÓJECZKI.

    Magda2 lata ago Odpowiedz
  • Dawidku,jestes bardzo dzielnym chlopczykiem,Twoi rodzice rowniez,Trzymam za Was kciuki ,zycze duzo milosci ,samych cudownych chwil i usmiechu na codzien.Pani Kasiu ,matka wie najlepiej co jest dobre dla swojego dziecka,nie trzeba sie przejmowac glupimi komentarzami ludzi ktorzy nie wiedza co to cierpienie …..synek jest naprawde przesliczny i kochany buziaki dla niego

    jasak2 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu, proszę się nie przejmować opiniami innych – zazwyczaj czają się w nich jadowite węże zatruwające życie – jak Pani pisała ludzie są okrutnie zazdrośni o wszystko i o byle co. Najważniejsze jest to, że Dawidek jest zdrowy i rehabilitacja przynosi skutki. Wasz „mały mężczyzna” jest śliczniutki, trzymam mocno kciuki i pozdrawiam 🙂

    Gabriela2 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu przeczytałam do końca to co pani napisała i uważam że robicie wszystko w dobrej intencji to wszystko dla dziecka kochanego lecz chorego maluszka który też ma prawo żyć może nue tak jak inne dzieci ale ma prawo i trzeba zrobić wszystko by pomóc. Wiadomo że żyjemy w takim kraju gdzie nue ma aż tyle pomocy od państwa wiec trzeba prosić ludzi o dobrych sercach o wsparcie.Ja sama przekazała 1% na Dawida i nic w tym złego. A ludzie są różni niestety zawsze znajdzie się ktoś kto będzie doszukiwać się czegoś tylko czego? Żal mi takich ludzi widać ze nie maja innych poważnych problemów.Ja Pani Kasiu trzymam kciuki za te wasze rehabilitację i leczenie oby szybko było lepiej. Pozdrawiam i życzę dużo zapału i miłości.

    Sylwia2 lata ago Odpowiedz
    • dziękuję :*

      kasiaspalek2 lata ago Odpowiedz
  • Kochani. Nie dajcie się hienom. Ludzie są paskudni, nieczuli i zazdrośni. Na szczeście z tego co widzę więcej macie zwolwnników niż przeciwników. Widać jak bardzo walczycie o zdrowie synka, trzymam za Was i Dawidka kciuki by z dnia na dzień było tylko lepiej.

    Całuję i ściskam. Jesteście cudowni <3

    Bożena2 lata ago Odpowiedz
  • Wspaniałym rodzicem jest ten, który zrobi wszystko co najlepsze dla swojego dziecka.

    Sylwia2 lata ago Odpowiedz
  • Pani Kasiu. Przegapiłam ten wpis… W głowie mi się nie mieści jacy Polacy potrafią być zawistni. Ja podziwiam was z odległej Wielkiej Brytani. Czesto myśle skąd wy czerpiecie siły na ta walke. Na codzien pracuje z niepelnosprawnymi nastolatkami, patrzę na ich rodziców i podziwiam za ta sile. Was podziwiam jeszcze bardziej , bo w Polsce to wszystko kosztuje fortunę i jeszcze ci okropni zawistni ludzie. Głowa do góry 😉 Dawidek potrzebuje swojej ślicznej uśmiechniętej mamy 😉 pozdrawiam serdecznie i przesyłam buziaki dla Dawidka.

    Kasia2 lata ago Odpowiedz
    • Pani Kasiu, bardzo dziękuję za zrozumienie :* i miłe słowa 😉
      Pozdrawiamy 🙂

      kasiaspalek2 lata ago Odpowiedz
  • Przechodziłam przez to samo, najgorsze było gadanie za plecami bo nikt nie potrafił powiedzieć w prost co myśli, że ja zarabiam na dziecku, ze mój standard życiowy sie podniósł bo korzystam z tego że dziecko chore itd. Oszczędze szczegółów bo przechodzicie przez to samo 🙂 oddalabym wszystko co mam za zdrowie mojego synka którego ze tak powiem skrzywdzili lekarze, zaniedbania okołoporodowe 🙁 teraz walczę z całych sił żeby dać mu to co sie należy i to czego potrzebuje. Nie zwracam uwagi na to co mówią bo tak naprawdę gu.. o wiedzą, żaden z tych ludzi nawet nie próbował się postawić w mojej sytuacji. Niech sobie gadają tyle im zostało 😀 to samo Wy róbcie i zlewajcie to o czym mówią ludzie którzy nie są na naszych miejscach. Dawidka śledzę od momentu narodzin, zrobił ogromne postępy, waleczny i dzielny chłopczyk. Trzymam kciuki za Was, całuje mocno :-* ściskam Dawidka. WESOŁYCH ŚWIĄT 🙂

    Iwona2 lata ago Odpowiedz
    • Bardzo dziękujemy :* Wesołych i rodzinnych Świąt 🙂

      kasiaspalek2 lata ago Odpowiedz
  • Dziś trafiłam na Waszą stronę. Napiszę krótko jesteście cudowni podziwiam całym sercem. Proszę się nie przejmować ludzkim gadaniem. Pozdrawiamy Dawidka

    Karolina1 rok ago Odpowiedz
  • …nie wiem co się dzieje niedobrego z ludźmi, ze mamy ciężko chorych dzieci muszę się tłumaczyć z tego,ze w ogóle żyją, oddychają, malują się i wychodzą z domu … dopiero co czytałam podobny wpis rodziców Bartka z mojego miasta, który urodził się bez stopki. Co za chorych ludzi mamy wokół aby osoby, które tak cierpią (cierpienie własnego dziecka jest największym cierpieniem jakiego możemy doznać jako rodzice) musiały się tłumaczyć, ze w ogóle żyją …. staracie się żyć dobrze, dać miłość swojemu dziecku, mimo Waszego cierpienia, a później musicie stawić czoła zawiści ludzkiej… może ktoś z tych osób, którym łatwo przychodzi ocenianie, zamienia się z Wami? Pod blokiem pełno takich zaniedbanych mam, których na nic nie stać, bo całe dnie siedzą na Facebooku a na placu zabaw siedzą od rana do wieczora obgadując innych… bo nie mogą pracy znaleźć … od 10 lat.. bo łatwiej siedzieć na zasiłkach płynących z kieszeni osob, które się obgaduje ….

    Katarzyna1 rok ago Odpowiedz
    • Pani Kasiu to nie jest łatwe, ja zawsze mówię, że chętnie zamienię się…baaaa nawet dopłacę, ale chciałabym mieć zdrowe, szczęśliwe dziecko…
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      kasiaspalek1 rok ago Odpowiedz
  • …nie wiem co się dzieje niedobrego z ludźmi, ze mamy ciężko chorych dzieci muszę się tłumaczyć z tego,ze w ogóle żyją, oddychają, malują się i wychodzą z domu … dopiero co czytałam podobny wpis rodziców Bartka z mojego miasta, który urodził się bez stopki. Co za chorych ludzi mamy wokół aby osoby, które tak cierpią (cierpienie własnego dziecka jest największym cierpieniem jakiego możemy doznać jako rodzice) musiały się tłumaczyć, ze w ogóle żyją …. staracie się żyć dobrze, dać miłość swojemu dziecku, mimo Waszego cierpienia, a później musicie stawić czoła zawiści ludzkiej… może ktoś z tych osób, którym łatwo przychodzi ocenianie, zamienia się z Wami? Pod blokiem pełno takich zaniedbanych mam, których na nic nie stać, bo całe dnie siedzą na Facebooku a na placu zabaw siedzą od rana do wieczora obgadując innych… bo nie mogą pracy znaleźć … od 10 lat.. bo łatwiej siedzieć na zasiłkach płynących z kieszeni osob, które się obgaduje ….

    Katarzyna1 rok ago Odpowiedz
Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Left
Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Right

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress