Blog
22 lutego 2016

Mój pierwszy turnus w Głogowie – luty 2016 :)

15.-20.02.2016. Hej kochani :*
Czas na kolejną moją powieść 😉
Byłem z mamusią pierwszy raz w Głogowie, dlatego mam trochę do pokazania, takie tam nowości 😉
Przyjechaliśmy do wuja Michaela, Wy już go znacie, prawda? 😉
Była też ciocia Paulina i wujek Michał, a i mała Hania 😀
Mówię Wam było wesoło na zajęciach 😉
Dla mnie te zajęcia to taki wysiłek połączony z zabawą… dla innych to nic nie znaczące ruchy, dla mnie to nauka malutkimi, malutkimi kroczkami 🙂
Uczę się świadomości swojego ciała, panowania nad nim, świadomym łapaniu przedmiotów, spoglądaniu za różnymi bodźcami i jeszcze wiele, wiele rzeczy 😉
Wy pewnie to już wszystko umiecie, prawda? 😉
Co muszę Wam powiedzieć, jak wujek zobaczył mnie teraz i porównał z tym jaki byłem ostatnim razem – we wrześniu 😉
Nie będę się chwalił, ale buziaka w nagrodę od mamusi dostałem 😉 😀
Jestem bardziej skupiony, lepiej panuję nad swoim ciałkiem, dłużej wytrzymuję na ćwiczonkach…
Wiem, wiem, to niby nic wielkiego, dla mnie to kroczek do przodu 🙂
Dzisiaj pokażę Wam tyyyle duuużo zdjęć, a postaram się też za jakiś czas poszukać jakiś filmik 😉
Ćwiczyłem, z wujem Michaelem, z wujem Michałem ( jakby nie było też Michaelem 😀 ) i ciocią Paulinką 🙂
Od każdego dostałem inne tulaski, inne stymulacje, inne ruchy, ale wszystko takie jak powinno być 😉
Byliśmy w nowym miejscu, nowym mieście, trochę daleko od domu 😉
Żeby nam się za bardzo nie nudziło i żeby nie było, że nie mieliśmy przygód to jak wcześniej już Wam pisałem „wypsikałem” pega z brzuszka…
Nie wiem jak to się stało, ale peg, który powinien wytrzymać kilka miesięcy, po 1,5 tygodnia przy moim apsiku wyskoczył fruuuu z mojego brzuszka 😉
Achhhh dobrze, że mieliśmy akurat co zapasowy, no ale musiał go śmigusiem tatuś przywieźć nam go… na szczęście udało się 😀
Byliśmy w centrum Głogowa, gdzie mieliśmy blisko do cudownej starówki, kamieniczek, które nam tak bardzo się podobały, że jak tylko się dało spacerowaliśmy wśród nich 😉
Jak ktoś z Was tam był to pewnie wie o czym mówię 😉
W Głogowie spotkaliśmy tyle ludzi uśmiechniętych, sympatycznych, pomocnych, że aż miło było gdzieś wyjść 🙂
Ja to dziennie z mamusią po ćwiczonkach chodziłem do pyszniutkiego miejsca, gdzie jedzonko było jak z domu 🙂
Zdrowe i pyszne 😀
Ja nawet też smakowałem 😉
Tam też pewnego dnia, spotkaliśmy się z moją ciocią Dorotką i Elizką i Krystianem 🙂
Było wesoło, sympatycznie, a później zakończyliśmy to ekstraśnym spacerkiem 😉
Spotkałem też wujka Bartka 🙂 Bartka Jureckiego 🙂
Dla moich cioć i wujków, którzy go jeszcze nie znają… to wujek od małej piłeczki, tzn piłki ręcznej, który gra w reprezentacji Polski z orzełkiem na piersi 🙂
Ja to jemu i innym wujkom zawsze bardzo mocno kibicuję, bo są tak samo waleczni jak…ja 🙂
Cieszę się, że go spotkałem, cieszę się, że nie bał się mnie zabrać na rączki 😀
No bo wiecie, ja już swoje ważę 😀 😀 😀
Tyle przygód miałem na wyjeździe 😉
Były te fajniste i te trochę bardziej stresujące 😉
Ale co tam, trzeba wszystko jakoś przejść 😉
Aaaa, jak pogoda psociła siedzieliśmy z mamusią jak zwykle w pokoiku 😉 Wypoczywałem po ćwiczonkach i spacerkach 😉
Chciałbym jeszcze kiedyś pojechać do Głogowa, na jakieś dłuższe spacerki 😉
Ale kto tam wie co przyniesie nam ten rok 😉
Pożyjemy zobaczymy 😉
Ale mądrala ze mnie 😀 😀 😀
Ściskam Was dużo mocno :*
Buuuzia :*
Tuli licko w licko :*
No i wiecie :*
Ps, Pamiętajcie proszę o 1% podatku dla mnie 🙂
Dzięki niemu mogę cały czas robić kroczki do przodu 🙂
Dziekuję :* :* :*

2 Odpowiedzi

2 Komentarze dla tego postu

  • Super Dawidku, piekne zdjecia. A wlasnie od malych kroczkow wszystko sie zaczyna 🙂 Trzymam kciuki zeby postepy byly juz tylko wieksze :*

    Marta2 lata ago Odpowiedz
  • Dawni nie zaglądałam tu. Dawidek zmężniał niesamowicie. Bardzo podziwiam Rodziców za siłę, cierpliwość i wytrwałość. Życzę dalszych „małych: sukcesów. Pozdrawiam

    Paulina2 lata ago Odpowiedz
Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Left
Please configure Admin Panel -> Appearance -> Widgets -> SubFooter Right

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress